22
Siemka, dzisiaj zabiorę Was na swoją singlową, pierwszą zimową wedrówkę na Babią Górę.
Początek zapowiadał się całkiem nieźle: Spacerek z Krowiarek do Markowych Szczawin. Tylko lekki niepokój związany z niedzwiadkami.
Relacja z wyprawy an królową
Śniadanko w Markowych i decyzja o wyjściu na Przełęcz Brona a potem zastanowienie się czy Może mała babia czy atakujemy główny cel bo wiało dość bardzo.
Relacja z wyprawy an królową
Relacja z wyprawy an królową
Jest i Przełęcz, pada decyzja że jest tutaj po to żeby jednak Babią zdobyć więc ruszamy na górę... Dopóki lkitramy się za już niewysokimi drzewkami jest znośnie...
Relacja z wyprawy an królową
Żeby nastał armagedon i apokalipsa... Osłoa się kończy, wiatr zaczyna szalć nieubłaganie...
Zbyt późno orientuje się o popełnionym błędzie - jak już nie ma żadnej ochrony przed wiatrem zaczynam czuć dyskomfort związany z zimnem - trzeba założyć kalesony, kitram się w jakieś małej zaspie, wygląda jakbym srał, ściągam gacie, raczki, buty - zakładam kalesony - to samo góra żeby ząłożyć suchą termę i polar. Ręce kostnieją na szczęście nikogo na szlaku żeby widział srającego yeti w zaspie...
Pod szczytem już całkiem lepiej - tzn watr dalej wieje jak najęty, o orientację bardzo ciężko, ie widać dalej niż kilkanaście metrów, na szczęście znam szlak (z letnich wypraw). Wiatr już teraz wieje tylko w plecy więc można powiedzieć "płynę na szczyt"...
Relacja z wyprawy an królową
U góry żywej duszy brak, nie rozbijam biwaku, schodzimy do Krowiarek i teraz już całkiem fajnie na szlaku.
Relacja z wyprawy an królową
Czym niżej tym lepiej, widoki w zamieci jak z innej planety. Czym bliżej Krowiarek tym więcej ochotników na zdobycie szczytu, cała masa rezygnujących ludzi - z Krowiarek w stronę diablaka wiatr w oczy. A z Sokolicy widoki jak z bajki.
Relacja z wyprawy an królową
Przed samym parkingiem cała masa Karynek i innych Dżeskik w półbutach ślizgających się na śniegu idących pod górę w sumie nie wiam z jakim zamiarem :) Piękny dzień. Wypierdalam na grzańca.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
18
Poszukuje
Cześć dzidowcy, chciałbym popodglądać Bernadetke a za cholerę nie wiem w co zainwestować. Tak zupełnie na poważnie, szukam jakiejś dobrej, LEKKIEJ, z dobrym przybliżeniem i dobrą jakością obrazu lornetlki. Ma ona być elementem wyposażenia pieszych wędrówek górskich, stąd nie chciałbym żeby waga przekraczała powiedzmy 600g (czym mniej tym lepiej). Budżet myślę, że nie zły bo do 600, no max 700zł. Wielkość raczej nie gra roli, oczywiście jakby była mniejsza a nie traciła na jakości to plus. Pozdrawiam i wypierdalam w podskokach tak daleko że bez dobrej lornetki mnie już nie zobaczycie....
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.084236860275269