5
Czasem największe problemy świata rozwiązuje… najmniejsza piłeczka.
Był kwiecień 1971 r. – trwała zimna wojna, a USA i Chiny od ponad 20 lat nie miały praktycznie żadnych oficjalnych kontaktów dyplomatycznych.
Nagle… tenis stołowy stał się narzędziem przełomu.
Amerykańska reprezentacja była w Japonii na 31. Mistrzostwach Świata w Tenisie Stołowym (Nagoja, 28 marca – 7 kwietnia 1971).
Podczas turnieju wydarzył się zupełnie przypadkowy epizod:
Glenn Cowan, młody amerykański zawodnik, spóźnił się na autobus swojej drużyny. Wsiadł do innego, w którym siedziała chińska drużyna narodowa, w tamtym czasie uznawana za jedną z najlepszych na świecie. Chiński mistrz Zhuang Zedong (庄则栋) podszedł do Cowana, uśmiechnął się i wręczył mu jedwabny gobelin z krajobrazem chińskich gór Huangshan.
Ten drobny gest, uchwycony przez dziennikarzy, wywołał ogromne zainteresowanie mediów.
Kilka dni później, ku zaskoczeniu świata, Chińska Republika Ludowa wysłała oficjalne zaproszenie dla całej reprezentacji USA, aby odwiedziła Chiny i rozegrała serię pokazowych meczów.
Wizyta odbyła się 10–17 kwietnia 1971 w Pekinie, Szanghaju i Kantonie (Guangzhou).
Był to pierwszy oficjalny przyjazd Amerykanów do Chin od 1949 r..
Chiński przywódca Mao Zedong i premier Zhou Enlai wykorzystali to jako sygnał otwarcia na dialog z Zachodem.
W USA prezydent Richard Nixon zobaczył szansę na poprawę stosunków – kilka miesięcy później Henry Kissinger potajemnie odwiedził Pekin.
W lutym 1972 roku Nixon sam udał się do Chin – co było przełomowym momentem w historii zimnej wojny.
Sport był „bezpiecznym” pretekstem – zamiast politycznych negocjacji w garniturach, obie strony mogły spotkać się w luźnej, przyjaznej atmosferze. Ten epizod do dziś uchodzi za symbol, że sport potrafi otworzyć drzwi, których polityka nie potrafi.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.069990873336792