24
a gdyby tak wprowadzić kolory nicków na dzidowym mikroblogu ?
no bo skoro są na dzidce normalnie,  to dlaczemu na mikro nie ma ?
pojebane to jest i moim zdaniem kolorowe nicki powinny być  wszędzie na dzidce, w tym na mikroblogu.

i żeby oznaka z mikrobloga wyświetlała się również poza mikroblogiem, żeby był jakiś standard, a nie kurwa tak jak jest teraz bo obecnie to jest bajzel jak chuj
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
25
Drodzy administratorzy, chciałbym zabrać głos w imieniu przynajmniej części dzidowców. Rozumiem, że prowadzenie strony jest trudne, wymaga dużo czasu, pracy i pieniędzy. A z tym ostatnim może być nie raz gruby problem bo zgaduje, że reklamy nie zawsze starczają na opłacenie domeny. Proponuję założyć gdzieś coś w stylu patronite, aby można było wpłacać jakiekolwiek środki pieniężne na utrzymanie i rozwój strony. Oczywiście też można dodać jakiś zawsze widoczny baner by po prostu nikt o tym nie zapomniał po pół roku. Mam nadzieję, że społeczeństwo jbzd będzie na tyle wyrozumiałe i nie obleje administracji oraz mnie za ten pomysł. Korzystanie z dzidki będzie cały czas takie samo tylko ludzie, którzy chcą wspierać finansowo dzidke w końcu dostaną taką możliwość. Bo co to jest dla jednej osoby dwa złote czy złotówka wydana raz na miesiąc czy dwa? To jest nieodczuwalna kwota. Pod niektórymi memami jest po 7k plusów niech 1/4 tych ludzi da złotówke i przypuszczam, że domena będzie opłacona na nie wiem pół roku? Nie znam stawek. Jestem za zewnętrznym programem do wspierania dzidki. Dziękuję za uwagę pozdrawiam
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
14
Prośba do was. Jak wrzucacie zdjęcia swoich aut, bo chcecie się pochwalić czym jeździcie, to róbcie to porządnie. Dużo z tych zdjęć jest robione kalkulatorem, pod garażem z desek, a w tle jakieś pole. Cieszy mnie (i za pewne większość osób przeglądające ten dział), że coś się dzieje, dodajecie posty, chwalicie się autami, ale jak już wrzucacie zdjęcie, zróbcie jakąś sesje w ciekawym miejscu, z ładnym światłem i w miarę lepszym aparatem.
Nie mam nic do waszych aut i tego, że dodajecie zdjęcia. Chce tylko delikatnie zwrócić waszą uwagę ;). Make dzidka great again i pozdro vtec
Dzidki z motoryzacyjnego
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
5
Było jednym ze sposobów na egzekucję stosowanych w średniowiecznej Europie. Łamanie kołem polegało na przywiązaniu nagiej ofiary do koła z szeroko rozpostartymi kończynami. Wówczas pod jej biodra, łydki, kostki, kolana i nadgarstki podkładano grube kawałki drewna. Następnie kat przystępował do miażdżenia ciała ofiary, stosując do tego ciężką, kanciastą, obita metalem maczugę, zwaną kołem. Po zmiażdżeniu ciała ofiary, koło ustawiano pionowo, a gawiedź pastwiła się nad skazańcem wydłubując mu oczy i wyrywając kończyny.
Najbrutalniejsze metody egzekucji : łamanie kołem
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
1
rzadko występujące zaburzenie towarzyszące czasem ciężkiej depresji, objawiające się występowaniem urojeń nihilistycznych o rozbudowanej, absurdalnej treści (zanik narządów, rozpad organizmu, przekonanie o własnej śmierci). Obserwuje się także pobudzenie psychoruchowe, silny lęk oraz obniżenie czucia bólu i skłonności samobójcze (suicydialne). Należy do obrazu chorobowego występującego najczęściej w depresji inwolucyjnej.

Nazwa schorzenia wywodzi się od nazwiska Jules'a Cotarda (1840–1889), francuskiego neurologa, który jako pierwszy opisał to schorzenie jako le délire de négation (z fr. złudzenie negacji).

W publikacji tej Cotard opisał przypadek panny X, która początkowo zaprzeczyła istnieniu Boga i szatana, oraz niektórych części swego ciała, i kazała nazywać się Mademoiselle X. Później utrzymywała, że jest martwa i skazana na wieczne potępienie i nie może już umrzeć naturalną śmiercią.
Zespół Cotarda - wiara w to że, nie istniejesz
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
3
W 1948 roku doszło do tajemniczych, a zarazem przerażających wydarzeń, na holenderskim statku Ourang Medan. Jak się okazało, z pokładu statku nadano bardzo dziwną wiadomość za pomocą alfabetu Morse’a: „Wszyscy oficerowie, łącznie z kapitanem, leżą martwi w kabinie nawigacyjnej i na mostku. Prawdopodobnie cała załoga nie żyje”. Następny komunikat, który udało się odczytać był zatrważający: „Umieram”. Po odnalezieniu holenderskiego statku okazało się, że rzeczywiście cała załoga była martwa. Lecz nie to jest najgorsze. Martwi leżeli w dziwacznych pozach, a część z nich miała wzniesione ręce ku niebu. Na ich ciałach nie znaleziono żadnych obrażeń.
Statek widmo wysłał wiadomość alfabetem Morse’a.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.084428071975708