Siemanko dzidki.
Od jakiegoś czasu zmagam się z problemem drętwienia prawej dłoni po odchyleniu głowy w tył. Wszystko zaczęło się od nerwobólu w prawej łopatce, w jego trakcie żona zaczęła mi masować mięśnie w okolicy tej łopatki, a nusz - chuja to dało. Gdy w końcu sam minął został mi właśnie wyżej wpisany problem. Po odchyleniu głowy w tył (w poziomie - tak jak robi człowiek gdy nie może czegoś pojąć) to występuje ból najpierw w obrębie prawej łopatki, następnie pod pachą, triceps i w końcu dłoń która zaczyna drętwieć / mrowić. Masaż u fizjo nie pomógł, ale może jakieś domowe ćwiczenia, rozciągania?
Monety nie grają roli