Prawakom gratuluję bólu dupy.
Lewakom klasycznej głupoty.
Francji wygranej, czy zasłużonej, nie mi oceniać.
Chorwacji, ducha walki.
A teraz życzenia: prawakom by się ogarnieli, Francja rządziła połową Afryki, do dziś współpracuje z częścią swoich ex kolonii w ramach wspólnoty francuskiej(a pół Afryki za język urzędowy używa francuskiego), większość piłkarzy żabojadów to ludzie przynajmniej we Francji urodzeni (ewentualnie pochodzący z francuskich terytoriów zależnych).
Lewusom, zaś: ... Tego samego, ogaru, zwycięstwo Francji to wcale nie wyższość postępu i multikulturalizmu dzbanki (nie)kochane.