Marynata. Najważniejszym konserwantem jest sól. Pradziadek robił solankę na mięso w garnku, do tego wrzucał jajko i ładował sól. Jak jajko zaczyna pływać albo wypływa to znaczy ze jest ok. Pozostałe dodatki to juz kwestia wyobraźni. Ja osobiście daje pieprz i papkrykę wędzoną z odrobina whisky. Ta ostania zmiękcza mięso i nadaje mega różnorodną kompozycję. Można dać zioła, cayenne, sos sojowy, kardamon... z drugiej t strony ma być czuć trochę mięsa. Wrzucamy na 24-36 h w marynatę i do lodówki max 5*C.