Słynął z ostrych jazd, pojebanych spisków oraz totalnego izolowania swoich wyznawców od świata zewnętrznego. Zakładał nawet takie fikuśne cosie na głowy swoich sekciarzy by wypędzić za pomocą elektromagnetyzmu złe duchy. Mieli też przypadki porwań, prania mózgów oraz zaginięć bez śladu, więc generalnie wesoła gromadka.