134
3# Nie tędy droga

Witamy w trzeciej już części krótkich historii, których IQ nie jest wyższe od temperatury pokojowej (wyrażonej w °C). Dzisiejsi bohaterowie osobiście się przekonali, że NIE TĘDY droga, mocno zbłądzili w życiu.
NAJWIĘKSI DEBILE, JAKICH NOSIŁA MATKA ZIEMIA 3#
"SUPERBOHATER"
Chciałbym...mieć super moc...jak super bohater...tak śpiewali. Metaliczna, płynna rtęć ze starego termometru połknięta przez przypadek rzadko zabija, bo słabo wchłania się z układu pokarmowego. Pewien młody człowiek uznał, że skoro to "żywe srebro" i wygląda jak terminator, to doda sobie super-moc.
Rozbił termometr, wciągnął metaliczną rtęć do strzykawki i wstrzyknął ją sobie w ramię. Jebaniutki wykazał się potężną siłą, bo rtęć ma gigantyczną gęstość i przepchnięcie jej przez igłę wymagało ogromnego wysiłku. Bolesny zastrzyk z oleistej cieczy? PFFFF! Na metalicznej rtęci pływa kowadło, a napięcie powierzchniowe ma tak duże, że tworzy sama z siebie kulki. Musiało być to równie przyjemne, co odrąbanie ręki obuchem siekiery. Rtęć utworzyła w jego mięśniu ciężki, toksyczny "guz", który zablokował krążenie i zaczął powoli zatruwać cały organizm. Tkanki wokół miejsca wstrzyknięcia weszły w stan ostrej martwicy. Lekarze musieli dosłownie wycinać mu kawał ramienia razem z uwięzionym metalem, aby chłopak nie zmarł z powodu niewydolności nerek. Jebany terminator.
NAJWIĘKSI DEBILE, JAKICH NOSIŁA MATKA ZIEMIA 3#
"NIE WSZYSTKO ZŁOTO..."
Niepotwierdzona, przekazywana drogą ustną. Chłop w średnim wieku pracował w fabryce włókienniczej jako konserwator-złota ravzka. Z pasji był metaloplastykiem, który zachwycał wszystkich swoimi małymi "dziełami sztuki" - zawsze wypolerowanymi na lustro. W trakcie napraw, rozbił jeden ze styczników rtęciowych - małe szklane fiołki, które po odpowiednim przechyleniu zwierały wtopione w szkło styki. Rtęci nie było tam dużo jak na tamte czasy (w porównaniu do prostowników rtęciowych). Nie było to też nic niezwykłego, wręcz chleb powszedni. Procedura była jasna. Zebrać wszystkie widoczne kuleczki filcem do zamykanej butelki, resztę na ziemi zasypać siarką. W warsztacie zebrała się całkiem spora butelka takich WYPADKÓW. Gęstość rtęci to jakieś 13.5kg/L. Wyobraź sobie butelkę coli, co waży tyle, co worek z cementem i na to jeszcze dwie paczki cukru. Nasz bohater zauważył, że jego ślubna, złota obrączka po kontakcie z rtęcią w trakcie sprzątania- zmieniła kolor na srebrny. Rtęć tworzy stopy zwane AMALGAMATAMI. Tak mu się ta "alchemia" spodobała, że po prostu przytargał sobie całą butlę z roboty i postanowił srebrzyć klucze do drzwi. Jeszcze ten amalgamat - pół biedy - stosunkowo mało lotny. Problem polegał na tym, że jego "procedura" wygladała tak: wrzucić do emaliowanego garnka klucze, zalać rtęcią... odparować resztę na ogniu. Gdy chłop nie pojawił się w pracy, a rodzina utraciła kontakt - ktoś w koncu postanowił sprawdzić, co się z nim dzieje. Został znaleziony martwy w domu. To, co przykuło uwagę wszystkich, to ciężkie, metaliczne krople, które osiadły na oknach domu od wewnątrz. Budynek był tak silnie skażony, że wymagał rozebrania "do fundamentów". Ciężko mi znaleźć informacje, czy była to Łódź czy Częstochowa. Stłuczenie niewielkiego pojemnika z termometrami zamykało niejeden szpital, a tutaj gość odparował jej cholera wie, ile. Śmierć nie należała do przyjemnych.
NAJWIĘKSI DEBILE, JAKICH NOSIŁA MATKA ZIEMIA 3#
"W DUPKĘ"
2004, Texas
Michael Warner był ciężkim alkoholikiem. Z powodu zaawansowanej choroby gardła i przełyku nie mógł już normalnie przełykać wysokoprocentowych trunków, co wywoływało u niego potworną frustrację. Od czego jednak jest kochająca partnerka! Wspólnie z żoną wpadł na pomysł, że dostarczy alkohol do organizmu w zdecydowanie mniej ORTODOKSYJNY SPOSÓB...od drugiej strony. Uznał, że lewatywa z taniej sherry (wzmocnionego wina) to genialny plan. Wlał w siebie około 3 litrów mocnego wina. Ja tylko przypomnę, że zaaplikowanie sobie 600ml wody powoduje dyskomfort, litr to jest już zdecydowanie uczucie pełności. Maksymalnie dopuszcza się ok. 2l przed zabiegiem patrzenia w kolano. Układ pokarmowy posiada mechanizmy obronne – gdy wypijesz za dużo, zwymiotujesz, a wątroba od razu zaczyna metabolizować toksyny. Jelito grube nie ma takich hamulców. Wchłoniecie alkohol nastapiło w mgnieniu oka, bezpośrednio do krwiobiegu: omijając tzw. efekt pierwszego przejścia przez wątrobę. Dlatego między innymi zaleca się niektóre leki tą drogą. Warner zmarł w kompletnym upojeniu. Badanie toksykologiczne wykazało we krwi stężenie 0,47% (4,7 promila), co dla człowieka TAKĄ DROGĄ PODANIA było dawką absolutnie śmiertelną. Jego żona została oskarżona o nieumyślne spowodowanie śmierci.
NAJWIĘKSI DEBILE, JAKICH NOSIŁA MATKA ZIEMIA 3#
"GRZYBOWA HERBATA"
...z moczu twego brata, nada daniu os-tro-ści!
2021; 30-letni mężczyzna z USA cierpiał na ChAD i szukał alternatywnych metod leczenia. Przeczytał w internecie o mikrodozowaniu psylocybiny (substancji psychodelicznej zawartej w tzw. magicznych grzybkach). Mr. X (jak okrzyknęły go potem media) uznał, że potrzebuje natychmiastowego i silniejszego efektu. Zalał grzyby w wodzie, przefiltrował wywar przez wacik kosmetyczny i wstrzyknął sobie taką "herbatkę” bezpośrednio do żyły. Wacik nie odfiltrował zarodników grzybów. Ludzka krew, bogata w tlen, cukry i temperatura 36,6°C okazały się perfekcyjnym inkubatorem. Zarodniki grzybów zaczęły kiełkować i rosnąć wewnątrz jego naczyń krwionośnych. Chłopak trafił na OIOM z ciężką niewydolnością wielonarządową, żółtaczką i sepsą. Laborantów wyjebało z kapci, jak w posiewie krwi pacjenta wyhodowali... żywą grzybnię. Przeżył tylko dzięki gigantycznym dawkom leków przeciwgrzybiczych i  dializie.
NAJWIĘKSI DEBILE, JAKICH NOSIŁA MATKA ZIEMIA 3#
"NASI(L)ENIE BÓLU PLECÓW"
2019, Irlandia
Pewien 33-letni Irlandczyk cierpiał na przewlekły ból dolnego odcinka kręgosłupa. Zamiast iść do fizjoterapeuty lub wziąć NLPZy, uznał, że sam się będzie leczył. Miłośnik terapii alternatywnych dużo słyszał o leczeniu komórkami macierzystymi. Ostatecznie doszedł do wniosku, że ludzkie nasienie ma tak bogaty skład biochemiczny, iż zadziała tak samo. Kupił strzykawkę z igłą i przez 18 miesięcy, raz w miesiącu, wstrzykiwał sobie własną spermę domięśniowo i dożylnie w ramię, licząc na to, że substancja dotrze krwiobiegiem do pleców i je uleczy. Trafił do szpitala w Dublinie. Jego ramię spuchło niesamowicie i stało się twarde jak kamień. Lekarze po zrobieniu prześwietlenia odkryli gigantyczny, głęboki ropień oraz zapalenie tkanki łącznej. Organizm potraktował te wlewy jak potężną infekcję bakteryjną. Mężczyzna miał niebywałe szczęście, że nie dostał sepsy. Lekarze musieli operacyjnie naciąć ramię i odprowadzić LITRY zakaźnej substancji, po czym podawali mu końskie dawki antybiotyków nie tylko pierwszego rzutu. Ból pleców nie minął.
NAJWIĘKSI DEBILE, JAKICH NOSIŁA MATKA ZIEMIA 3#
"DRINKI Z KOKOSÓW"
W dobie mody na oczyszczanie organizmu, jedna amerykańska influencerka zajmująca się medycyną alternatywną uznała, że tradycyjne, szpitalne kroplówki z solą fizjologiczną są "zbyt chemicznie przetworzone",
Woda destylowana, chemicznie czysty chlorek sodu 0.9% (sól kuchenna), wszystko sterylne. Zbyt mocno przetworzone, tiaaa...
Zrobiła "RISERCZ" na YouTube i usłyszała mit z czasów II wojny światowej mówiący o tym, że woda z wnętrza młodego kokosa jest sterylna i ma identyczne ciśnienie osmotyczne jak ludzkie osocze. Nasza BLĄD-RACJONALIZATORKA kupiła w markecie zwykłe, pasteryzowane mleko kokosowe w kartonie, przelała je do zestawu do kroplówek i podpięła się pod wenflon, chcąc zrobić sobie "stuprocentowo naturalny, wegański zastrzyk witaminowy". Mleko z kartonu to nie jest "sterylna woda kokosowa", lecz emulsja pełna tłuszczów, białek roślinnych i bakterii, które namnożyły się po jego otwarciu. Bardzo często do takich napojów dodawane są tłuszcze i emulgatory. Gdy tylko tłuszcz dostał się do jej krwiobiegu, wywołał natychmiastowy wstrząs anafilaktyczny oraz zatory tłuszczowe w płucach. Kobieta straciła przytomność po podaniu zaledwie kilkudziesięciu mililitrów. Znalazł ją partner. Przeżyła tylko dzięki natychmiastowej reanimacji i podaniu adrenaliny, ale jej płuca i nerki zostały trwale uszkodzone.
NAJWIĘKSI DEBILE, JAKICH NOSIŁA MATKA ZIEMIA 3#
"CO SŁYCHAĆ?"
2000, Kalifaty Brytyjskie
A CO?! Gazet nie czytasz?
Wdychanie gazu z zapalniczek (butanu) w celu odurzenia się to stary i niezwykle niebezpieczny proceder, który często kończy się nagłym zgonem. Mechanizm opiera się głównie na wyparciu powietrza z płuc i doprowadzeniu mózgu do takiego stanu niedotlenienia, gdzie mózg w obronie puszcza Ci "najlepsze kawałki życia" przez zalanje wszystkiego neuroprzekaźnikami. Grupa nastolatków z Wielkiej Brytanii postanowiła ominąć główny problem (ich zdaniem): płuca. Bystrzaki wykoncypowały, że jeśli wpuści się gaz z zapalniczki bezpośrednio do kanału słuchowego, to przeniknie on przez błonę bębenkową prosto do mózgu, dając "czystą fazę bez niszczenia płuc”. Jeden z chłopaków włożył dyszę puszki z gazem głęboko do ucha i nacisnął zawór. Butan w puszce jest skroplony i pod ogromnym ciśnieniem. W momencie rozprężenia, jego temperatura spada do około -20°C. Chłopak błyskawicznie zamroził sobie ucho środkowe, rozerwał ciśnieniem błonę bębenkową i trwale uszkodził nerw słuchowy. Słyszałeś kiedyś pisk w uszach po jebnieciu petardy? Nooo! To on doznał potwornego urazu barotermicznego i do końca życia pozostanie całkowicie głuchy na jedno ucho, zmagając się z permanentnym, piskliwym szumem usznym. Ku jego zaskoczeniu - nie doświadczył żadnych halucynacji.
NAJWIĘKSI DEBILE, JAKICH NOSIŁA MATKA ZIEMIA 3#
"PODAJ CEGŁĘ"
2014, USA
Przewlekłe problemy z hemoroidami potrafią być niesamowicie uciążliwe, ale większość ludzi idzie po prostu po maści do apteki. Pewien 45-letni domorosły majsterkowicz z USA uznał jednak, że współczesna medycyna działa zbyt wolno, a problem trzeba rozwiązać "po fachowemu". Pracując w garażu, spojrzał na puszkę pianki poliuretanowej (montażowej) i doznał olśnienia. Skoro pianka idealnie uszczelnia okna, zatyka dziury i po zaschnięciu tworzy twardą, nieprzepuszczalną barierę, to na pewno "zamknie i uszczelni" jego problemy zdrowotne. Założył długi plastikowy aplikator na puszkę i zaaplikował srogą porcję pianki bezpośrednio do odbytnicy. Poliuretan w kontakcie z wilgocią z błon śluzowych natychmiast rozpoczął gwałtowny proces polimeryzacji i drastycznie zwiększał swoją objętość (Kto pracowął z pianą, ten wie). Rozprężająca się, twardniejąca masa rozerwała mu dolny odcinek jelita grubego, powodując gigantyczny krwotok wewnętrzny. W tym momencie musiał wyglądać jak nadepniety pączek z bitą śmietaną i dżemem, któremu przez dziurkę od szprycy "wyleciało to, co najlepsze". Co gorsza, reakcja ta jest egzotermiczna – pianka w trakcie zastygania rozgrzewa się do wysokich temperatur, co dosłownie ugotowało okoliczne tkanki. Będziecie zdziwieni, ale dla białek 40°C i trochę więcej wystarczy do denaturacji (ściecia). Poliuretan potrafi natomiast nagrzać się do 70°C, jak mu dobrze pójdzie. Mężczyzna trafił na stół operacyjny w stanie krytycznym. Lekarze założyli mu stomię. Trudno usunąć resztki pianki z rąk po skończonej pracy? Otóż u niego resztki budowlanej pianki wyskrobywano z miednicy przez wiele godzin. Dzięki stomii hemoroidy dalej mu przeszkadzały, ale przynajmniej srał górą. Cóz za ulga, jaki komfort!
NAJWIĘKSI DEBILE, JAKICH NOSIŁA MATKA ZIEMIA 3#
"NASZE MACICE"
...wasze kamienie nerkowe, czy jakoś tak.
Młoda kobieta zmagała się z wyjątkowo uciążliwą, nawracającą infekcją intymną. Widocznie nie mieszkała w Polsce i nie płacila abonamentu RTV, bo by usłyszała o wszelkiej maści swędzi-cipexach. Przeczytała na forum dla zwolenników medycyny naturalnej, że "złe bakterie i grzyby giną w środowisku skrajnie zasadowym". Oczywiście... dlatego naturalna Flora bakteryjna w pochwie (pałeczki kwasu mlekowego) staje na głowie i robi im po złości odczyn wyraźnie kwaśny. Logiczne kurwa. Nasza nienajostrzejsza kredka w piórniku miała to... szczypało kobiet, wściekliznę macicy. Ale jak być tu gościnną w kroku, jak piecze? W ZASADZIE forum miało rację. Jako chemik mogę tylko potwierdzić: jeśli roztwór jest wystarczajaco silnie zasadowy, to zmydla się nawet wszelkie zło tego świata. Babka zamiast kupić w aptece maść, poszła do łazienki i wyciągnęła udrażniacz do rur (wodorotlenek sodu w granulkach). Rozpuściła go w wodzie i zrobiła sobie z tego roztworu irygację intymną. Logiczne dla niej było: musi być bezpieczne, jak używa się go do produkcji paluszków z solą lub sezamem. TAK! ALE NIE W TAKICH ILOŚCIACH!
Wodorotlenek sodu w kontakcie z żywą tkanką powoduje tzw. martwicę rozpływną. W przeciwieństwie do kwasów, które tworzą strup i blokują dalsze żarcie tkanki, zasada zmydla białka i tłuszcze, wnikając coraz głębiej i głębiej - zamieniając komórki w galaretowatą masę. Doznała potwornych oparzeń chemicznych wewnętrznych narządów rodnych. Zanim zakończenia nerwowe zostały chemicznie uszkodzone..."zaswędziało ją bardziej" Ból był tak paraliżujący, że straciła przytomność pod prysznicem. Przeżyła, ale operacje rekonstrukcyjne trwały miesiącami, a oparzenia doprowadziły do trwałego zrostu tkanek i bezpłodności.
NAJWIĘKSI DEBILE, JAKICH NOSIŁA MATKA ZIEMIA 3#
"KOCHAM PIEROGI"
Jest i Polski smaczek!
2019; 19-letni chłopak z polskich bloków uznał, że nie będzie przepłacał za profesjonalny tatuaż! On będzie Gangsta! Otworzył domową drukarkę laserową, wyciągnął kartridż i wysypał z niego czarny toner. Uznał, że skoro to czarny proszek, to po zmieszaniu ze spirytusem z barku ojca da idealny, trwały tusz do tatuażu. Wziął igłę do szycia i zaczął wbijać tę maź w swoje przedramię. Toner to nie jest zwykły pigment. To drobno zmielony plastik (polimery), tlenki żelaza (magnetyt) oraz sadza przemysłowa otrzymywana głównie z niepełnego spalania związków aromatycznych takich jak toluen czy naftalen, a przez to naszpikowana rakotwórczymi wielopierścieniowymi węglowodorami aromatycznymi (WWA). Cząsteczki tonera są tak drobne, że organizm nie potrafi sobie z tym poradzić. Stężony alkohol etylowy powoduje denaturację (ścinanie białek, już tłumaczyłem kurwa ten termin przy chłopie od pianki w dupie. Ty masz się kurwa coś z tego nauczyć, a nie tylko hahaha!) Powstał potężny odczyn alergiczny. Skóra na przedramieniu chłopaka pokryła się bąblami, zaczęła pękać i odpadać płatami (martwica chemiczna skóry). Skończyło się głębokimi bliznami i koniecznością przeszczepu skóry z uda, a chłopak zamiast "fajnej dziary" ma na ręce wielkie, zniekształcone znamię.
NAJWIĘKSI DEBILE, JAKICH NOSIŁA MATKA ZIEMIA 3#
"W WANNIE Z BoMBLAMI"
Moskał! moskał! Na-na-na-na na! 2020
Znana blogerka instagramowa świętowała swoje 29 urodziny w zamkniętym kompleksie basenowym. Jej mąż, chcial jej zrobić niespodziankę: uzyskać niesamowity efekt gęstej, białej mgły nad wodą, znany z niektórych drinków. Kupił 25 kilogramów suchego lodu (zamrożonego w -78°C dwutlenku węgla ) i w trakcie imprezy wsypał wszystko NA RAZ do basenu z ciepłą wodą. Efekt był niesamowicie widowiskowy. Wszyscy goście od razu wskoczyli do wody wprost w gęstą mgłę. Pomieszczenie było małe i pozbawione wentylacji. Suchy lód w ciepłej wodzie nie topi się, tylko sublimuje – natychmiast zamienia się w gigantyczne ilości czystego gazowego dwutlenku węgla (pewnie ma to jakiś związek z nazwą potoczną tej substancji). Ponieważ CO2 jest cięższy od powietrza, ułożył się grubą, niewidoczną warstwą tuż nad lustrem wody, całkowicie wypierając tlen. Tak kurwa gaśnice CO2 działają. Ludzie wskakujący do basenu brali głęboki oddech czystego CO2. W ułamku sekundy tracili przytomność z powodu hipoksji i opadali na dno jak kamień. Ewolucja jednak za wolno postępuje i przez ten czas pod wodą nie nauczyli się ani fotosyntezy jak algi, ani nie wyrosły im skrzela. Zanim zorientowano się, że te głąby śpią pod wodą, trzy osoby (w tym mąż blogerki) zmarły na miejscu z uduszenia, a kilka innych doznało ciężkich oparzeń kriogenicznych, bo woda  wystygła. Brałn gasił świeczki przez odcięcie dopływu powietrza - im zapalają świeczki po odcięciu powietrza.

UFFFFFFF! Widzimy się w części 4!
Wrzuty możecie śledzić pod tagiem #DZIDA_NA_MEDAL
https://jbzd.com.pl/obr/4636629/najwieksi-debile-jakich-nosila-matka-ziemia-2

https://jbzd.com.pl/obr/4636366/najwieksi-debile-jakich-nosila-matka-ziemia-1

Inne do poczytania na kiblu dzidy edukacyjno-naukowe:
jbzd.com.pl/obr/3718825/zydzi-i-narkotyki
jbzd.com.pl/obr/3624313/czego-nie-chcesz-wiedziec-cz-9
jbzd.com.pl/obr/3356833/czego-nie-chcesz-wiedziec-cz-8
jbzd.com.pl/obr/3302003/czego-nie-chcesz-wiedziec-cz-7
jbzd.com.pl/obr/3281058/czego-nie-chcesz-wiedziec-cz-5
jbzd.com.pl/obr/3280994/czego-nie-chcesz-wiedziec-cz-4
jbzd.com.pl/obr/3222831/czego-nie-chcesz-wiedziec-cz-3
jbzd.com.pl/obr/3222466/czego-nie-chcesz-wiedziec-cz-2
jbzd.com.pl/obr/3826800/czego-nie-chcesz-wiedziec-cz-1
jbzd.com.pl/obr/3103197/chemiczna-dzida-o-ktora-nikt-nie-prosil-cz-1
jbzd.com.pl/obr/3099288/kilka-ciekawostek
jbzd.com.pl/obr/3396389/szachy-boks
jbzd.com.pl/obr/2511023/naukowa-dzida-2-75
jbzd.com.pl/obr/2505560/naukowa-dzida-2
jbzd.com.pl/obr/2501905/naukowa-dzida-1
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.071264028549194