9
Przekręt roku. Rosyjska firma przebiła wszystkich - dostarczyła armii 30 tys. kamizelek "kuloodpornych" bez wkładek z kevlaru. xD
Jak podaje niezależny rosyjski portal Meduza, moskiewska prokuratura postawiła zarzuty władzom firmy, która dostarczyła ministerstwu obrony 30 tys. kamizelek kuloodpornych. Okazało się, że nie miały one kluczowego elementu - wkładek z kevlaru, niezbędnych do osłony przed odłamkami. Wstawiono płyty bez żadnych certyfikatów. Straty państwa oszacowano na ponad 25 milionów euro. Nie ujawniono, ile takich kamizelek trafiło na front i ilu żołnierzy zginęło przez ich używanie.
Firma GK Piket , która wcześniej zajmowało się branżą budowlaną, wykorzystała chaos związany z mobilizacją ogłoszoną w 2022 roku. Udało się jej, mimo braku jakiegokolwiek wcześniejszego doświadczenia w branży zbrojeniowej, zdobyć intratny kontrakt na dostawy sprzętu ochronnego dla armii.
GK Piket otrzymał oficjalne zamówienie z Ministerstwa Obrony na dostarczenie 30 tys. hełmów i kamizelek kuloodpornych o wartości 4 miliardów rubli (ok. 43 miliony euro).
Problem pojawił się, gdy firma próbowała zgromadzić komponenty do produkcji kamizelek. Podczas gdy zakup hełmów od firm w państwach trzecich przebiegł bez problemów, znalezienie dostawców spełniających wymagania techniczne dla kamizelek okazało się znacznie trudniejsze. Nawet chińscy producenci nie byli w stanie dostarczyć odpowiednich elementów w wymaganym czasie.
GK Piket zdecydował się więc na rozwiązanie „zrób to sam”: zamówił materiałowe korpusy kamizelek przypominające bezrękawniki i metalowe płytki bez jakichkolwiek certyfikatów. Wbrew wymaganiom kontraktu, w kamizelkach zabrakło certyfikowanych wkładów przeciwodłamkowych czyli spełniających swoje funkcje płyt balistycznych z przodu i z tyłu.
Koszty produkcji takich kamizelek wyniosły zaledwie 1,5 miliona rubli – nieco ponad 16 tys. euro. Równolegle firma sfałszowała dokumenty, według których inny podmiot miał rzekomo dostarczyć ponad 30 tys. modułów balistycznych, za które wystawiono fakturę na 13 milionów euro.
W ten sposób wadliwy towar trafił do wojskowego magazynu. Nikt nie zauważył oszustwa, a dostawa została formalnie zatwierdzona. Firma prawdopodobnie zapłaciła łapówki dla osób składających podpisy przy zatwierdzaniu kamizelek. Ministerstwo wypłaciło GK Piket pełną kwotę kontraktu.
Firma GK Piket , która wcześniej zajmowało się branżą budowlaną, wykorzystała chaos związany z mobilizacją ogłoszoną w 2022 roku. Udało się jej, mimo braku jakiegokolwiek wcześniejszego doświadczenia w branży zbrojeniowej, zdobyć intratny kontrakt na dostawy sprzętu ochronnego dla armii.
GK Piket otrzymał oficjalne zamówienie z Ministerstwa Obrony na dostarczenie 30 tys. hełmów i kamizelek kuloodpornych o wartości 4 miliardów rubli (ok. 43 miliony euro).
Problem pojawił się, gdy firma próbowała zgromadzić komponenty do produkcji kamizelek. Podczas gdy zakup hełmów od firm w państwach trzecich przebiegł bez problemów, znalezienie dostawców spełniających wymagania techniczne dla kamizelek okazało się znacznie trudniejsze. Nawet chińscy producenci nie byli w stanie dostarczyć odpowiednich elementów w wymaganym czasie.
GK Piket zdecydował się więc na rozwiązanie „zrób to sam”: zamówił materiałowe korpusy kamizelek przypominające bezrękawniki i metalowe płytki bez jakichkolwiek certyfikatów. Wbrew wymaganiom kontraktu, w kamizelkach zabrakło certyfikowanych wkładów przeciwodłamkowych czyli spełniających swoje funkcje płyt balistycznych z przodu i z tyłu.
Koszty produkcji takich kamizelek wyniosły zaledwie 1,5 miliona rubli – nieco ponad 16 tys. euro. Równolegle firma sfałszowała dokumenty, według których inny podmiot miał rzekomo dostarczyć ponad 30 tys. modułów balistycznych, za które wystawiono fakturę na 13 milionów euro.
W ten sposób wadliwy towar trafił do wojskowego magazynu. Nikt nie zauważył oszustwa, a dostawa została formalnie zatwierdzona. Firma prawdopodobnie zapłaciła łapówki dla osób składających podpisy przy zatwierdzaniu kamizelek. Ministerstwo wypłaciło GK Piket pełną kwotę kontraktu.