20
Chicago
* Już kiedyś przedstawiałem historię mojego sąsiada, który po ponad 20 latach postanowił wrócić do Polski wraz z żoną Amerykanką i dwójką synów (jeden z nich jest przyjacielem mojego syna).

Jednym z powodów był fakt, że miasto postanowiło pozbyć się patologii z centrum miasta i wyjebać ją na dotychczas spokojne obrzeża. Efektem było to, że w ostatnim roku pobytu a USA, w bliskim sąsiedztwie pojawiły się narkotyki, gangi, kilka strzelanin oraz włamania (do ich domu było tylko jedno włamanie). W BLISKIM SĄSIEDZTWIE... Próbujcie wychować synów w takich warunkach, trzymając kciuki, żeby dożyli chociaż pełnoletności.

W centrum Chicago natomiast nadal są dzielnice, w których parkując auto zostawiasz otwarte drzwi i opuszczone szyby- i nie, nie dlatego, że jest tak bezpiecznie, tylko żeby nie stracić szyby. Niektórzy aby nie generować sami sobie kosztów zostawiali karteczki z informacją, że w aucie nie ma nic cennego, ale te zwierzęta nie potrafią czytać, więc bez otwartych drzwi i okien nie są w stanie tego sprawdzić bez wybijania szyby.

Żona Amerykanka na swoim profilu na FB promuje Polskę swojej rodzinie i znajomym. Jest w szoku, że po godzinie 20 można bezpiecznie wyjść z domu i nasz kraj jest tak spokojny. Stąd uważam, że te jebane lewackie kurwościerwa, które czują się w Polsce niebezpiecznie lub chciałyby pigmentusów w naszym kraju, powinno się wysłać na survival do szwedzkiego, niemieckiego lub amerykańskiego getto- wyrzucić z auta w samym centrum o godzinie 20 i dać im czas do rana, aby się z niego wydostali...
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.12187886238098