Ta prymitywna i obrzydliwa istota, która zaatakowała nożem człowieka w taksówce — po jego uwolnieniu się — wyszła z auta i zaczęła krzyczeć, że kierowca chciał ją zgwałcić.
Gość miał niesamowite szczęście, że wszystko się nagrywało. Jestem przekonany, to jest więcej niż pewne, że w tym nieistniejącym państwie, niby opartym o cywilizacyjne standardy kultury, która, już od dawna nie istnieje (dlatego podbiją nas muzułmanie), facet miałby spore problemy.
Wiarę w zeznania tej lampucery dałby nie tylko prokurator, ale również policja i opinia publiczna.
Warto obserwować sytuację, bo jestem przekonany, że napastniczka dostanie zawiasy.
Dla mnie prawo powinno za taki numer dopuszczać czapę. Atak nożem i próba zniszczenia życia przez wrobienie w przestępstwo.
Nie ten atak, ale to, co mogło się zdarzyć po nim, budzi największą odrazę i trwogę zarazem