Rozstrzygnijmy pewną starą, acz nadal stanowiącą obiekt sporu sprawę
1G-FE (Lexus IS200) - 155km / 200nm
M50B20 (e36) - 150km / 190nm
Jak to jest że 1G jest hejtowany za zamulenie i brak sportowego zacięcia, gdy M50 jest uwielbiany za jego sportowość i wytrzymałość, gdzie oba te silniki mają wysoce wytrzymałe bloki, ale to właśnie 1G łatwiej jest "poprawić" kompresorem i innymi gratami a po wszystkim się nie rozleci na pierwszym rondzie? Który z nich według was jest lepszy?
(Tak, wiem, są też inne silniki - lepsze, nowsze, bardziej podatne na dłubanie, ale skupmy się na tych dwóch)
Dyskusja otwarta :)