Co u ciebie przyjacielu?

3
Facet w kiepskim nastroju postanowił upić się jak świnia w okolicznym barze.
Zamówił na początek kilka setek wódki, w oddzielnych kieliszkach i śledzie całe, solone - bo taki miał zwyczaj: jeb kielon z setką i śledziem w całości zagryzał. Zabronisz?

Po kilku setkach, gdy każdy kolejny śledź był, w palcach roztelepanych wódą - coraz bardziej śliski - przeoczył był fakt, że jeden ze słonych kąsków trafił mu pod koszulę.
Nic to jednak, dowalił jeszcze setę i pędzony chęcią wypuszczenia żółtej paraboli, udał się do pana pisuara.
Otworzył rozpór, zagmerał i wyciągnął.
Miętosi, przygląda się i szepcze w dół:
- śmierdzisz bardziej niż zwykle, okej, normalka, spocony jestem i schlany. Śliski jesteś jakiś i rybą walisz, ok, spocony i schlany jestem. Ale powiedz mi, przyjacielu: dlaczego masz takie smutne oczy?
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.12900996208191