11
Gdy Hitler doszedł do władzy, w Niemczech żartowano:

- Jaki jest największy absurd na świecie?
- Że Austriak, który wierzy w sowieckie idee i salutuje jak włoski faszysta został kanclerzem Rzeszy Niemieckiej.

Inny dowcip:

Podczas jednej ze swoich podróży Hitler wstąpił do gospody i zamówił wodę mineralną. Wkrótce otoczył go wianuszek wielbicieli, którzy zamówili to co Führer. Tylko jeden roztargniony rolnik wziął piwo, za co towarzysze spiorunowali go wzrokiem. W pewnym momencie Hitler odezwał się do niego: 
– Zdaje się, że w tej wsi są tylko dwie uczciwe osoby: pan i ja.



Ernst Röhm był szefem SA i osobą LGBT. Znany był z organizowania gejowskich orgii z członkami (hehe) swojej formacji, a także interesował się chłopcami z Hitlerjugend. W nawiązaniu do tego powstało hasło, które na polski tłumaczy się:

Trzymaj dupę przy ścianie, bo cię Röhm dostanie.


Joseph Goebbels był niski, wątły, słaby fizycznie, kulawy i w ogóle niepodobny do aryjskiego ideału Niemca. Żartowano:

Göring co jakiś czas lubił wyprowadzać jedno ze swoich zwierząt na spacer. Podczas jednego ze spacerów przechodził pod kancelarią Rzeszy. Nagle z balkonu wychylił się Hitler i zapytał:
– Hermann, zabrałeś swojego żółwia na spacer?
– Nie – odpowiedział Göring – to Goebbels w stalowym hełmie.


Hermann Göring był z kolei bardzo gruby. Pod koniec wojny, gdy w Niemczech brakowało żywności, mówiono:

- Dlaczego Göring od czasu do czasu przechadza się nago po Berlinie?
- Żeby przypomnieć Niemcom jak wyglądają szynka i baleron.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
52
Zacznijmy od tego, że wbrew powszechnej opinii - nie głosujemy na partie policzne, lecz na ludzi.

Sytuacja w moim okręgu wyborczym (26, Gdynia) jest dość niejasna. Konfederacja na pierwszym miejscu swojej listy wystawiła Stanisława Tyszkę, który w wyborach 2015r. startował z list Kukiz'15, a w wyborach 2019r. z list PSL. 

Skąd mam pewność, że po tych wyborach również się nie skurwi i nie zobaczę go za chwilę u Tuska czy Kaczyńskiego? 
Mimo tego, że sympatyzuję z Konfederacją, to jednak podchodzę z ograniczonym zaufaniem do ich decyzji. Wiemy przecież, że ta partia nie posiada wielu zaufanych ludzi, by się dobrze przygotować do kilkukrotnego zwiększenia liczby posłów.
Dlaczego jako Konfiarz nie zagłosuję na Konfederację
Skoro moralność nie pozwala mi zagłosować na tego człowieka, a przecież to że on dostanie mandat jest pewne - trzeba poszukać gdzieś dalej.

Niestety obecnie Konfederacja nie ma wielu szans na zdobycie drugiego mandatu w moim okręgu. Obecne sondaże pokazują poparcie w okolicy 8-9% - a żeby zdobyć kolejny, wymagane jest w okolicy 12%.
Dlaczego jako Konfiarz nie zagłosuję na Konfederację
Jak natomiast widać bliżej zdobycia drugiego mandatu jest Trzecia Droga, zwłaszcza po dość dobrym wystąpieniu na dzisiejszej debacie w TVP. 
Skłoniło mnie to do zastanowienia się.
Przecież Artur Dziambor - wieloletni sympatyk Janusza Korwina-Mikke, wolnościowiec i prawicowiec, po pewnym wewnętrznych perturbacjach uciekł właśnie do PSL'u.
Dlaczego jako Konfiarz nie zagłosuję na Konfederację
Trzecia Droga również ma poważne braki w ludziach, a większość osób na ich listach to totalne noname'y.
Dziambor ma realne szanse zdobyć drugie miejsce na swojej liście, a jeżeli poparcie dla Trzeciej Drogi będzie dalej sprzyjało - nawet zdobyć mandat poselski z ostatniego miejsca.

Dlatego pomimo poparcia dla Konfederacji jestem zmuszony oddać głos na Trzecią Drogę. Liczę na to, że Artur jako prawicowy wolnościowiec pozostanie wierny swoim ideałom i będzie głosować zgodnie z własnym sumieniem. 
A kto wie, może po wyborach i zdobyciu mandatu topór wojenny z Konfederacją zostanie zakopany i znów zobaczymy go u "brunatnych"? Co o tym myślicie?
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.077962160110474