537
Pilotka: „Mamy umiarkowane turbulencje. Powodują wahania wysokości o 600–700 stóp”.

Kontroler: „Jaka jest temperatura powietrza na zewnątrz?”

Pilotka: „Minus 47 stopni Celsjusza. Radzimy sobie z oblodzeniem, ale turbulencje są umiarkowane. Lecimy bezpośrednio na Freeport. Proszę nas poinformować, jeśli dalej są spokojniejsze warunki”.

Kontroler: Informuje, że dalej na trasie warunki powinny się poprawić.

Pilotka: „Przyjęłam. Teraz wlatujemy w opady. Musimy wznieść się na poziom 370, jeśli to możliwe”.

Kontroler: Zezwala na wznoszenie do poziomu lotu 370, czyli około 11 300 metrów, z ograniczeniem skrętu w prawo ze względu na inny samolot.

Pilotka: Potwierdza instrukcję.

Pilotka (zdenerwowana): „722 Bravo Delta, opadamy osiem tysięcy… MAYDAY! MAYDAY! Opadamy dziesięć tysięcy stóp na minutę!”

Pilotka: „Ogłaszamy stan zagrożenia! 722 Bravo Delta! Przekroczyliśmy dopuszczalną prędkość! Opadamy dwadzieścia tysięcy stóp na minutę!”

Kontroler: Zezwala załodze na lot na dowolnej wysokości, zgodnie z potrzebami sytuacji awaryjnej, i pyta, jakiej pomocy potrzebują.

Pilotka (krzyczy): „Rozbijemy się o ziemię! 722 Bravo Delta!”

Kontroler: „November 2 Bravo Delta, jestem z wami. Mówcie do mnie!”

Pilotka: „Opadamy dwadzieścia dwa tysiące stóp na minutę i jesteśmy przechyleni o sześćdziesiąt… sześćdziesiąt stopni!”

Głos z kokpitu: „Rozbijemy się, ludzie! Spójrz na zewnątrz! Spójrz na zewnątrz! O kurwa! Już nie mamy czasu!”

Kontroler: „November 2 Bravo Delta, słyszycie mnie?”

Kontroler: „November 2 Bravo Delta, Miami”

Koniec
Katastrofa Learjet 60 na Florydzie. Spadali wg komunikatu jakieś 400 km/h.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.072259902954102