I teraz dochodzimy do najważniejszej kwestii. Co z takim idiotami robić?
Kiedyś myślałem, że jak pójdą na 6 miesięcy do więzienia, to ich to trochę naprawi.
Otóż, jak się domyślacie, nie naprawi. Dalej jeżdżą najebani i na zakazach, nawet mimo tego, że dostali w końcu za 69 razem kilka miesięcy lub lat pozbawienia wolności.
Jak wyżej napisałem mają w dupie też wysokie grzywny, przepadki pojazdów, komorników itp. itd.
Upieprzać im ręce? Łamać kolana?
Także widzicie. Chciałem tylko powiedzieć, że sam zakaz prowadzenia pojazdów nie jest problemem, a większym są ludzie, którzy mają go i wszelkie kary głęboko w powarzaniu.
Problemem jest również zjebany art. 37a kk dzięki któremu tacy ludzie często nie idą siedzieć, ale kolekcjonują grzywny i kolejne zakazy. No i system, który zachęca sędziów do jego używania.