Ze względu na to, że kebab drobiowy (miękka faja), usunął mema, to wstawiam tu komentarz, bo nie zdążyłem go zamieścić:
Księgowy, HR, Biolożka laboratoryjna etc. No to u mnie w firmie nie da się zatrudnić biologa do laboratorium, jest tylko dwóch z 10 osób, a wynika to z durnej polityki firmy, że musi być po max 40:60 kobiet i mężczyzn na równorzędnych stanowiskach. Wydaje ci się, że jest 80:20? Nic bardziej mylnego. Biolog jest u nas równy elektromechanikowi z działu utrzymania ruchu. Ze względu na to, że firma traktuje te stanowiska równorzędnie, to nie da się zatrudniać mężczyzny biologa, bo kobieta mechanik nie istnieje. Efekty są następujące wymieniliśmy ostatnio 7 pomp z hydroforni, bo laboratorium nie przeprowadzało regularnych badań wody, wszystkie tam były skupione na produkcji. Dodatkowo na stanowiska biolożek łatwiej im było sprowadzać Ukrainki, bo Polek tu w pipidówie nie ma z takim wykształceniem, a dwóch biologów , którym powiedziałem, że mogą zostawić CV, nie otrzymało tam pracy, bo nie ma pizdy między nogami. Zgłoszenia od tych bab w systemie często dotyczą odpadających kafelek, rozwalonej farby na ścianie i innych pierdół, które nie dotyczą działu utrzymania ruchu. Na 100 zgłoszeń 38 dotyczyło pracy murarza i 95% z nich pochodziło z laboratorium i często to pojedyńcze pęknięte kafelki. Niniejszym firma przez durną politykę z zachodu odnośnie równości płci- celowo zatrudnia sprowadzane z głębi Polski Ukrainki.