22
Witam, dzidki. Dzisiaj prezydent Karol Nawrocki rozmawiał w Niemczech na temat reparacji wojennych i zaczęła się burza pośród niemieckich/austriackich polityków, którzy zapowiedzieli, że jak się będziemy dalej upominać, to oni zażądają ,,swoich" ziem wschodnich.

Mój stosunek do niemiec większość z was zna. Ale teraz naszła mnie rozkmina - jakim cudem naród, który błyskawicznie, bo w niespełna 6 lat, dążył do eksterminacji narodu Polskiego, który PRZEGRAŁ wojnę światową - w zamian za wypłacenie reparacji, żąda zwrotu ziem, które były zgliszczami?. To My odbudowaliśmy z morza ruin Wrocław, Gdańsk i Szczecin. To My przez 80 lat napisaliśmy kawał swojej historii, praktycznie od zera. To Polacy ciężką i darmową wręcz pracą, zbudowali wszystko od zera. I teraz w takim stanie mamy im to oddać? Może jeszcze za kilka lat, kiedy już powstanie głębokowodny terminal w Świnoujściu za nasze pieniądze (xD). Na domiar złego, straciliśmy więcej powierzchni ziem na wschodzie, które ucierpiały znacznie mniej niż to, co dostaliśmy. Najlepszym przykładem jest Lwów, który w niewielkim stopniu ucierpiał.
Jeżeli musielibyśmy oddać ziemie, to proponuję oddać je w takim stanie, w jakim je zastaliśmy w '45 - czyli wszystko zrównać z ziemią. I niech Niemcy przez następne 80 lat budują od nowa.
Wyobraźcie sobie taką sytuację: niemiec napada na twój dom, zabija część twojej rodziny. Na ratunek przychodzi rusek, pogania niemca, przy okazji zajmuje jego dom i go wyburza. W zamian za okazałą pomoc, przejmuje twój dom, który nie uległ zniszczeniu i przekazuje Ci ruiny domu po niemcu, na których masz odbudować dom dla siebie. Po kilku latach od wyjścia na prosta w życiu, donagasz się od niemca odszkodowania za zabicie części twojej rodziny, a on Ci wyskakuje z tekstem, że zadośćuczyni ale pod warunkiem, że zwrócisz mu ziemię z nowym domem, który sam własnoręcznie wybudowałeś. 
Czy ktoś widzi w tym jakikolwiek sens?
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.073292970657349