26
Moje zdanie co do wyścigów rowerowych w ruchu ulicznym jest jednoznaczne i oczywiste. Nie powinno to w ogóle mieć miejsca. Tutaj jednak z tego co wiem, wyścig był na pętli przy zamkniętych ulicach, ale temat jest inny. 

Napinaczą amatorskim wchodzi taka rywalizacja jakby jechali etap na Tour De France albo inne Vuelcie czy Giro i walczyli o mistrzostwo świata. Tak mnie to bawi, że brak słów. Wyścig totalnie o pietruchę w jakieś zapyziałej gminie i się chłopaki połamali + jeden połamał ramę za kilkanaście/kilkadziesiąt tysięcy :D

Oczywiście rozumiem chęć poprawiania swoich wyników, rozwijania się itp. No ale we wszystkim musi być rozum, czasem trzeba odpuścić a nie się wpierda*ać jeden na drugiego. Zdrowie jest zdecydowanie ważniejsze niż wygranie pucharu Długosiodła :D SOR miał spore obłożenie. Nie mogę się doczekać opublikowania nagrania z tego zdarzenia, bo jak widać dzbanów się tam rozwaliło dużo :D
Największym zagrożeniem dla rowerzystów, jest inny rowerzysta.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.053251981735229