Witam, czy ktos ma moze paste o pyrkonie? Bylo tam na pewno o jakiejs owlosionej pani ktora pokazywala anonowi cipsko i mowila ze za 10 zlotych to moze byc jego, w rogu ktos sral, smierdzialo niemilosiernie, a na koncu okazywalo sie, ze podmiot liryczny nawet nie wyszedl z dworca glownego w poznaniu. Ktos cos? Za wszelka pomoc dziekuje i juz wypierdalam.