Muszę to z siebie wyrzucić, bo kurwa chodzi to za mną od jebanych lat. Przegrałem walkę ze sobą i postanowiłem ograć przed zimą San Andreas bez cheatów, zanim Kroniczki Myrtany 2.0 wyjdą.
I KTO KURWA WPADŁ NA POMYSŁ w tej grze z misją na prawo jazdy z robieniem beczki w powietrzu i tej misji na zaliczenie ze ścigaczem, to jest ciężki popierdoleniec na poziomie zbrodniarza wojennego. Nie wiem ile prób potrzebowałem na zaliczenie tego gówna, ale zdecydowanie kurwa za dużo, a i tak na farcie xD takie coś mogło tylko wyjść z głowy jakiegoś chorego pojeba.