Kobity som łohydne

14
Właśnie do takich wniosków jak w tytule (którego i tak nikt nie czyta) doszedłem po wyjściu spod prysznica. Jakim cudem gubiąc tyle włosów one nie są jeszcze łyse? Nawet koty mniej linieją i chociaż czasem potrafią nasrać do buta, to ich obsługa zdaje się prostsza. Cykl saszeta-kuweta-mizianie załatwia większość problemów.
Ale wracając do bab i ich kłaków - wszystko to zatrzymuje się w odplywie. I trzeba to później jakoś zutylizować. Ohydztwo po prostu.
Ale koniec marudzenia. Musiałem to z siebie wyrzucić po tym, jak kupa utknęła w odpływie przez te zalegające kołtuny.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.14282393455505