Właśnie nawpierdalalem się malin i borówek z własnych krzaków. Jak porównać to do lidla czy biedry, to chyba tam co drugi owoc jest moczony w domestosie przez pięć dni. Rozgryziesz i zastanawiasz się czy to nie był ten sławetny Mentos. Czym oni nas trują?
To właśnie wpierdalalem, żeby nie było, że fejk.