"Jesteśmy Niemcami i chcemy móc jawnie wyznawać swoją wiarę w nazizm. Znamy historię i wiemy ile zła wyrządziła kiedyś ta ideologia. Ale dzisiaj, jesteśmy inni - nauczyliśmy się po latach pokojowego współistnienia z sąsiadami, np. z Polską, że pewne rzeczy poszły nie tak.
Jednak chcemy móc wrócić do możliwości głoszenia hitlerowskiej koncepcji nazizmu i działalności politycznej. Nie będziemy robić nikomu krzywdy, reszta to tylko HISTORIA.
Żądamy wolności do poglądów politycznych i możliwości publicznej działalności w krajach ościennych.
Nie można żyć przeszłością. Nikt nie będzie nam mówił, kogo mamy czcić, kogo kochać, z kim żyć!
Naszym celem nie jest atakowanie innych i mordowanie napadanych.
Chcemy tylko uczcić ważne dla historii Niemiec osoby, takie jak Adolf Hitler, Hermann Goering, Joseph Goebbels, Heinrich Himmler, Reinhard Heydrich, Albert Speer...
Żądamy w Niemczech ustawy chroniącej pamięć Waffen-SS i III Rzeszy oraz zniesienia w innych krajach ustaw potępiających nazizm jako ideologię zbrodniczą!
Czas odrzucić życie przeszłością! Wszystkie próby negowania naszej postawy do sprzyjanie Rosji! Nie pozwólmy podzielić braterstwa europejskich państw!"
Wygląda kuriozalnie? Czy jeśli podstawimy za nazwę państwa, organizacji, ideologii oraz nazwiska postaci coś innego, to będzie tak samo?