Pytacie- umarłeś? Tak, ale przeżyłem.
8
2
5



Humor
1 m
32
Siemka Dzidki,
Jakiś czas temu opisywałem Wam, że wpychają mi we flaki takie protezy, jakby stendy w drogi żółciowe, aby przerwać niekończący się krąg spierdolenia mej trzustki i sąsiednich bebechów. Problem w tym, że nie potrafili tych protezek wyciągnąć w tradycyjny sposób i po chyba pięciu nieudanych zabiegach w tym kierunku, nie pozostało nic innego, jak ciąć na ostro. Operacja i plastyka przewodu żółciowego trwała ponad 8 godzin, a dwumiesięczne oczekiwanie na nią było jebanym koszmarem. Jednak ostatecznie się wszystko udało, choć koleś, który był operowany przede mną już nie miał tyle szczęścia.
Jakiś czas temu opisywałem Wam, że wpychają mi we flaki takie protezy, jakby stendy w drogi żółciowe, aby przerwać niekończący się krąg spierdolenia mej trzustki i sąsiednich bebechów. Problem w tym, że nie potrafili tych protezek wyciągnąć w tradycyjny sposób i po chyba pięciu nieudanych zabiegach w tym kierunku, nie pozostało nic innego, jak ciąć na ostro. Operacja i plastyka przewodu żółciowego trwała ponad 8 godzin, a dwumiesięczne oczekiwanie na nią było jebanym koszmarem. Jednak ostatecznie się wszystko udało, choć koleś, który był operowany przede mną już nie miał tyle szczęścia.
Teraz jebią we mnie jaskółki, aż miło. Pytacie, czy mam tylko jeden wężyk w żyłę? A ja Wam na to Makao! Jeden poszedł w pyzę, dwa w bebzol, jeden w szyję, kolejny prosto w rdzeń kręgowy. Swoją drogą ten Fentanyl w połączeniu z Oksykodonem wprowadza bardziej świąteczny nastrój niż solnik na święta. Teraz zamiast dzwoniącej sprężynkami świnki skarbonki, przypominam bardziej klopsa owiniętego spaghetti na śmietniku. Widać więc, że na urodzie także zyskałem.
Drogi pamiętniczku, mija już piąta doba po operacji, a ja przechodzę przyspieszoną rehabilitację i śmigam z moim przyjacielem statywem na kroplówki po korytarzu, jak Gandalf ze swym badylem bydlakiem po Khazar-dum. On musiał pokonać Barloga, ja na swej drodze spotykam piguły. Choć z każdym kolejnym ruchem wiem, że to mały krok dla ludzkości, jednak pamiętajmy, że dla karła normalny! Nie jest prosto, ale coraz lepiej i chociaż jebany ból ze mnie łzy nie wycisnął (choć przyznam się, dwa razy się posrałem), to już wsparcie mord i mordeczek rozkleił mnie dziś bez reszty. Ludzie z pracy, ziomki ze szkół i podwórka, ze stowarzyszeń i akcji, które odpierdalaliśmy, z walki o mniej pojebaną Polskę, wszyscy motywują do powrotu do zdrowia. I tym zasadniczo chciałem się dziś Wam pochwalić. Nawet gdy jesteś piwniczakiem, gardzącym absurdalnym światem za oknem, masz swoje własne poglądy, których większość nie podziela, to leżąc w szpitalu z rurką w fiucie, dostajesz taki filmik i mówisz sobie- dobra tępe chuje! Do roboty! Napierdalaaaaać!
Drogi pamiętniczku, mija już piąta doba po operacji, a ja przechodzę przyspieszoną rehabilitację i śmigam z moim przyjacielem statywem na kroplówki po korytarzu, jak Gandalf ze swym badylem bydlakiem po Khazar-dum. On musiał pokonać Barloga, ja na swej drodze spotykam piguły. Choć z każdym kolejnym ruchem wiem, że to mały krok dla ludzkości, jednak pamiętajmy, że dla karła normalny! Nie jest prosto, ale coraz lepiej i chociaż jebany ból ze mnie łzy nie wycisnął (choć przyznam się, dwa razy się posrałem), to już wsparcie mord i mordeczek rozkleił mnie dziś bez reszty. Ludzie z pracy, ziomki ze szkół i podwórka, ze stowarzyszeń i akcji, które odpierdalaliśmy, z walki o mniej pojebaną Polskę, wszyscy motywują do powrotu do zdrowia. I tym zasadniczo chciałem się dziś Wam pochwalić. Nawet gdy jesteś piwniczakiem, gardzącym absurdalnym światem za oknem, masz swoje własne poglądy, których większość nie podziela, to leżąc w szpitalu z rurką w fiucie, dostajesz taki filmik i mówisz sobie- dobra tępe chuje! Do roboty! Napierdalaaaaać!