Ludzie ze stali. Nasze pokolenia to popierdółki

9
Sobota, grudzień 1947 roku, więzienie przy Rakowieckiej.

Ktoś pyta alfabetem Morse’a: “Kto tam siedzi? Z jakiej sprawy? Może wiesz, co na wolności?” To 24-letnia Wiesława Pajdak,
Odpowiada jej zza ściany 25-letni Jerzy Śmiechowski: “Jestem z NSZ-u, siedzę za sprawę Korbońskiego. Od miesiąca.”

Wiesia siedzi w celi numer 42. Tuż obok, w celi nr 43, Jerzy. Po kilkunastu tygodniach są już parą i zaręczają się, nie znając swoich twarzy ani głosów.

Rok później Wiesia dostaje wiadomość: „Dostałem 6 lat. Zabierają mnie na ogólniak. Nigdy o tobie nie zapomnę.” Sama wychodzi w styczniu
1948 ale wraca w maju 1950 i za “próbę obalenia przemocą ludowo-demokratycznego ustroju Państwa Polskiego, wchodzenie w porozumienie z członkami nielegalnego związku WNR”
dostaje 6 lat. Piszą listy i załączają swoje zdjęcia.

W 1953 Jerzy wychodzi na wolność i prosi „o zezwolenie na widzenie się z narzeczoną Wiesławą Pajdak, córką Antoniego, w związku z zamiarem poślubienia jej w najbliższym czasie.” Widzą się krótko przez kraty po raz pierwszy w życiu i niedługo potem biorą ślub - Wiesia dostaje nową spódnicę z drelichu i bluzę więzienną. Świadkiem Jerzego jest ojciec, Wiesi, jedna ze strażniczek. Dwa tygodnie później Wiesia przyjeżdża do Jerzego.

Żyją 50 lat razem, mają dwoje dzieci, on umiera w 2008, ona w 2011.

Powstaje o nich film “Przez ścianę” z Dębską i Gierszałem.
Ludzie ze stali. Nasze pokolenia to popierdółki
Ludzie ze stali. Nasze pokolenia to popierdółki
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.12520909309387