Świat
8 m
9
Początkowo miał to być mem wyśmiewający Łódź i porównujący ja do Rosji, że tu i tu ludzie nie mają bieżącej wody czy łazienki, że srają do wiadra itp.
Przecież wydawałoby się, że w drugiej dekadzie XXI wieku, jest to sytuacja marginalna, jakieś dziadki mieszkające w starej chałupie wybudowanej zaraz po wojnie, którzy całe życie chodzili do studni po wodę, myli się w miednicy, a wychodek mieli na zewnątrz. Owszem jeszcze na początku XXI wieku w akademikach wspólna łazienka na piętro, ale teraz takie sytuacje?
Historie na które natrafiłem głównie dotyczą ludzi ciężko chorych, niepełnosprawnych, jednak to pewnie nie wszyscy. Zastanawia mnie ilu ludzi przez całe swoje życie nie dorobiło się zupełnie niczego, nie mówię o własnym mieszkaniu czy domu, ale o tym, że nawet nie stać ich na wynajem.
Osobno kwestia to remont przez miasto i brak możliwości weryfikacji w jakim stanie są mieszkania komunalne, ani realna możliwość pociągnięcia mieszkańców tych mieszkań do naprawy zniszczeń których dokonali.
Historie na które natrafiłem głównie dotyczą ludzi ciężko chorych, niepełnosprawnych, jednak to pewnie nie wszyscy. Zastanawia mnie ilu ludzi przez całe swoje życie nie dorobiło się zupełnie niczego, nie mówię o własnym mieszkaniu czy domu, ale o tym, że nawet nie stać ich na wynajem.
Osobno kwestia to remont przez miasto i brak możliwości weryfikacji w jakim stanie są mieszkania komunalne, ani realna możliwość pociągnięcia mieszkańców tych mieszkań do naprawy zniszczeń których dokonali.