Serwus – Nie da się ukryć, iż parówa za oknem jest tak sroga, że z grubasów tłuszcz ścieka jak z baraniny na rożnie u lokalnego perskiego księcia. Wszystko, co nie ma klimy zamienia się w saunę, a jadąc autem lepiej otworzyć okna, bo po nagrzaniu siedzeń klima nie wyrabia.
Poniżej przedstawię wam, pobieżnie trywialną, przyczynę tego stanu rzeczy, zaznaczając, iż to, z czym mamy do czynienia jest konsekwentną prawidłowością, która będzie się jakiś czas pogłębiać.
Ale do rzeczy
Słonko, bo sensorycznie oczywistym jest, iż o nim mowa, to wielka, naelektryzowana (i przez to gorąca) kula plazmy, o płynnej, prawdopodobnie metalicznej powierzchni, która to przejawia emisję energii o niewyobrażalnej dla nas skali. To za jego działaniem wszystkie procesy geologiczne i meteorologiczne na wszystkich planetach w naszym układzie są w stanie zachodzić. Ta zależność jest opisana jako „Pogoda Kosmiczna” i pomimo niektórych prób bardzo specyficznych grup nie da się jej zaprzeczyć.
Co do typowej emisji promieniowania naszej gwiazdy, nakłada się na nią dodatkowo emisja, ze zjawisk zachodzących na jej powierzchni, mianowicie mowa o rozbłyskach, wyrzutach chmur naelektryzowanej plazmy (CME) oraz bombardowania strumieniem cząstek z dziur koronalnych (dziur nie ma, ale tak się mówi, bo w spektrum dalekiego ultrafioletu (EUV) oraz w promieniowania rentgenowskiego (X) widać te obszary jako czarne plamy).
Przejdźmy do omówienia różnic pomiędzy tymi zjawiskami, a potem przejdziemy do oddziaływań na powierzchnię naszej planety. Poniżej mamy łuki plazmowe na powierchni Słońca, są to zamknięte pola magnetyczne o kształcie zakrzywionej linii wychodzące z plam słonecznych (ale nie tych czarnych, tylko obszarów + i – na powierzchni, zaznaczone na czerwono i niebiesko poniżej).