112
Moją tezą jest to że klasyczny okultyzm(poza źródłem jakiej czerpie moc) niczym nie różni się od sakramentów katolickich tj. okultysta w mniemaniu katolików czerpie moc demona a oni sami od swojego bóstwa. Stąd nazywam to co dzieje się w KK „magią sakramentalną” – czemu tak uważam? Najpierw sprawdźmy jak wypowiadają się sami katolicy o „nie swojej” magii – tej pochodzącej wg. nich od demonów:

„“Złe zaklęcia” to ogólne wyrażenie, które obejmuje wszystkie formy, w jakich ktoś zostaje skrzywdzony w wyniku okultystycznego działania diabła i jego różnych obrzędów. […] Aby wywołać złe zaklęcie, potrzebne są trzy rzeczy: czarownica lub czarodziej, osoba, która zleca czarownicy lub czarodziejowi, oraz przedmiot, na którym wykonywany jest rytuał. Ponieważ sakramenty mają widoczne znaki —na przykład chleb i wino w Eucharystii —, złe zaklęcia również mają swoje, które są przeklęte przez czarodzieja za pomocą rytuałów, których celem jest wywołanie negatywnych skutków duchowych na dotkniętych osobach.” Fr. Gabriele Amorth, najsławniejszy katolicki egzorcysta, catholicexchange.com

Zastanawiające jest to że topowy katolicki egzorcysta jakiego cytuję sam połączył temat sakramentów i czarów – ale nie uprzedzajmy faktów :) Jakie cechy magii / okultyzmu wymienia nasz szacowny, katolicki ekspert w dziedzinie egzorcyzmów? Ja tu widzę trzy elementy:
- Złe zaklęcie – jak by w jego mniemaniu było jakieś dobre – o czym za chwile :)
- Czarownik – czyli z grubsza osoba mająca jakaś moc lub przynajmniej wiedzę
- Przedmiot – substancja potrzebna do wykonania zaklęcia

Trzy elementy, bardzo jasne. Teraz moje pytanie jak wg. KK wygląda sytuacja wg. ich magii sakramentalnej? Zacytuje oficjalny katolicki katechizm:

326. Jakie części składają się na sakramenty?
„Na sakramenty składają się trzy części: RZECZ, która stanowi ich materię, SŁOWA, które stanowią ich formę i OSOBA tego człowieka, który udziela sakramentów, a który ma przy tym przynajmniej zamiar czynić to, co czyni Kościół; jeżeli brakuje bodaj jednej z tych części, wówczas sakrament nie przychodzi do skutku.” Katechizm kard. Gasparriego
Podsumujmy, wg. katolików(bo nie tylko Gabriele Amorth tak przedstawia sprawę) magia opiera się na magicznym zaklęciu wypowiedzianym przez osobę mającą moc(czarownicę) nad jakąś substancją – a magia sakramentalna na magicznym zaklęciu(formule wypowiedzianej ustami), osobie posiadającej moc(tylko kapłan może sprawować np. eucharystię) oraz przedmiecie(woda, chleb, wino). Czyli jednak mam racje?
Ktoś myśli że przesadzam? A sprawdźcie sobie czy wg. KK chrzest czy spowiedź jest ważna jeśli ktoś zmieni formułę zaklęcia / modlitwy. Albo czemu opłatek lub wino musi być z atestem – wiece czemu? Bo jak substancja wina nie będzie właściwa np. będzie w winie dodatek cukru nie pochodzący w winorośli tzn. „zmieszane z obcymi substancjami” np. ktoś lubi słodkie wino i doprawi je sacharozą to msza w takim wypadku jest nieważna. Intencja, moc kapłana/czarodzieja i właściwe zaklęcie może być dopełnione – ale jako ze brakowało magicznej substancji to magia się nie dokonała.

Jak dla mnie - jak napisałem we wstępie - nie ma różnicy pomiędzy magią/magicznym myśleniem u satanisty lub okultysty a u katolików. Jedyne za co wycofać się mogą katolicy to za to że oni czerpią moc od Boga – a to tez jest nie prawdą bo katolicki bóg to synkretyczne połączenie bóstw pogańskich i islamskiego Allacha tylko uzupełnionego o chrześcańśka nomenkalurę. Dowody? Każdy kto mnie zna wie że z namiętnością cytuje Konstytucje Dogmatyczna KK mówiąca że bóg katolików jest tożsamy z bogiem islamu(stąd mała litera) – ale może coś nowego w temacie synkretyzmu np. skąd wziął się tytuł Deus Optimus Maximus jako katolickiego bóstwa? No przejęty po Rzymskim bogu Jowiszu. Boże narodzenie akurat u katolików wypadło w święto Sol Invictus’a (Niezwyciężonego Słońca) – czyli bóstwa czczonego przez Konstantyna – cesarza rzymskiego z którym dogadali  się katolicy a który zasponsorował pierwszy powszechny, katolicki sobór – cesarz poganin zasponsorował katolikom zebranie z dobrego serca, prawda? Dalej – rzymski tytuł Pontifex Maximus to tytuły pogańskich kapłanów rzymskich itd.
Tak można długo – czemu uciekłem od tematu magii sakramentalnej w KK? Bo chciałem pokazać że katolicy nie mogą bronić się nawet tym że ich magia sakramentalna jest dobra bo ich okultyzm czerpie od Boga a nie od demona – no sami oceńcie od kogo katolicy czerpią moc ale patrzcie na czyny a nie na słowa czy nazwy.

Katolicyzm niczym nie różni się od klasycznego pogaństwa a tylko uzurpuje sobie bycie chrześcijaństwem. 
"Lecz choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba głosił wam ewangelię inną od tej, którą wam głosiliśmy, niech będzie przeklęty. Jak powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znowu mówię: Gdyby wam ktoś głosił ewangelię inną od tej, którą przyjęliście, niech będzie przeklęty." Galacjan 1:8-9

A o jakiej ewangelii mowa?
"Ale nadchodzi godzina, i teraz jest, gdy prawdziwi czciciele będą czcić Ojca w duchu i w prawdzie. Bo i Ojciec szuka takich, którzy będą go czcić. Bóg jest duchem, więc ci, którzy go czczą, powinni go czcić w duchu i w prawdzie.", "Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Kto słucha mego słowa i wierzy temu, który mnie posłał, ma życie wieczne i nie będzie potępiony, ale przeszedł ze śmierci do życia." Jana 4:23-24 oraz 5:24 UBG

Widzi ktoś tutaj w temacie zbawienia czy pobożności magię sakramentalną? Wg. Katolików nie ma znaczenia Bóg – on jest tylko źródłem mocy ich zaklęć a którym oni sami rządzą. Myślicie że tu przesadziłem?

"Otrzymaliście w tej chwili straszliwą (!) władzę. To jest władza nie tylko nad szatanami, nie tylko nad znakami sakramentalnymi, ale przede wszystkim — nad samym Bogiem! Jesteście przecież „spirituales imperatores" a jako tacy, macie władzę rozkazywać nawet samemu Bogu. On tego zapragnął, on tego od Was chciał! Będziecie mu rozkazywać gdy na Wasze słowa zstępować będzie na ołtarze — Bóg żywy, choć zakryty, lecz prawdziwy… Kto ku Wam patrzy, widzi w was Boga. Kto do Was się zbliża, nie szuka ludzkiego, ale Bożego. Prawdziwie: Sacerdos, alter Christus! Kapłan jest drugim Chrystusem." Prymas Polski kardynał Stefan Wyszyński, Ateneum Kapłańskie, Zeszyt 2 IX-X 1960, s.165.

Jedyne co mam do dodania to fakt że do księży katolickich pasuje bardziej tytuł „zastępca Chrystusa” – a nie „drugi Chrystus”, zgodzicie się prawda? W takim wypadku pozostawię wam na własną rękę sprawdzić jak tłumaczy się na polski greckie słowo „antichristos”.

Źródła:
https://catholicexchange.com/what-an-exorcist-says-about-magic-sorcery/
https://www.piusx.org.pl/katechizm
https://biblehub.com/greek/473.htm
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.071624040603638