14
Ciekawa wyprawa
Wyprawa na czambuły tatarskie – dziewięć dni chwały Jana Sobieskiego
Jesień 1672 roku. Rzeczpospolita krwawi po upadku Kamieńca Podolskiego. Wojska tureckie oblegają Lwów, a kraj pustoszą tatarskie czambuły – szybkie, bezlitosne oddziały łupieżcze, porywające ludzi w jasyr i palące wsie aż po San i Wisłok. Wydaje się, że nie ma siły, która mogłaby ich powstrzymać.
Wtedy do akcji wkracza hetman wielki koronny Jan Sobieski – człowiek, którego odwaga dorównywała sprytowi. Dysponując zaledwie trzema tysiącami żołnierzy, bez ciężkich wozów i z podwójnym zapasem koni, wyrusza z Krasnegostawu 5 października 1672 roku. To nie będzie zwykła wyprawa wojskowa – to będzie błyskawiczny pościg, który zapisze się złotymi zgłoskami w historii polskiego oręża.
Marsz jak burza
Sobieski porusza się komunikiem – w stylu tatarskim, lekko, szybko, bez taborów. Każdy żołnierz ma dwa konie, by jeden mógł odpoczywać, gdy drugi galopuje. Hetman wie, że tylko w ten sposób zdoła dogonić rozproszone zagonki wroga.
Już pierwszej nocy pod Krasnobrodem rozbija czambuł tatarski. Następnego dnia, 6 października, w bitwie pod Narolem, rozgramia dwa kolejne. A gdy 7 października dopada Tatarów pod Niemirowem, ich kosz – czyli główny obóz – przestaje istnieć.
Genialna taktyka
Po krótkim odpoczynku Sobieski rusza dalej. 9 października pod Komarnem dosięga główne siły Nuradyna-Sołtana i rozbija je w pył, ścigając uciekających aż do Bieńkowej Wiszni. Następnie, forsując Dniestr, dopada Hadżiego Gireja – wodza, który dotąd czuł się całkowicie bezpieczny.
W pościgu dzień i noc, z tysiącem żołnierzy, Sobieski nie daje wrogowi chwili wytchnienia. 14 października 1672 roku, w świtnej serii starć pod Petranką i Kałuszem, rozgramia ostatnie tatarskie zgrupowania. W ciągu dziewięciu dni jego ludzie przebywają około 450 kilometrów, pokonując dystans, który dla innych armii byłby nieosiągalny.
Zwycięstwo bez triumfalnych fanfar
Rezultat? Około 44 tysięcy Polaków i Rusinów uwolnionych z tatarskiego jasyru. Setki spalonych wsi ocalałych przed kolejnymi najazdami. I sława hetmana, który z garstką ludzi zadał potężny cios przeciwnikowi.
Sobieski stosował prostą, lecz genialną metodę: atakował małym oddziałem, odwracając uwagę wroga, a następnie uderzał głównymi siłami z przeciwnego kierunku. Była to taktyka odważna, elastyczna, a zarazem ryzykowna – i tylko dowódca o żelaznym instynkcie mógł ją stosować z takim powodzeniem.
Dziewięć dni, które zapowiedziały Wiedeń
Wyprawa na czambuły tatarskie była zapowiedzią tego, co kilka lat później miało uczynić Sobieskiego legendą Europy – bitwy pod Wiedniem. W październiku 1672 roku hetman pokazał, że potrafi myśleć jak wróg, działać szybciej niż wróg i zwyciężać, zanim wróg zdąży się zorientować.
To była kampania błyskawiczna, pełna odwagi i determinacji – dziewięć dni, które przywróciły nadzieję Rzeczypospolitej.
za Tomasz A. Błajet
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
3
Zdarzbóg.
Coś się... coś się zniweczyło i nie dało się zapisać to raz jeszcze rzeknę.
Na wolnej elekcyji wynik Jakuba Ludwika Sobieskiego to jest jakiś blamaż.
Ja dumam, że ta polska, do diabła, głupia szlachta ta, kurwa, konfederacja imbecyli, która wotowała na tych chamów, kurwich macierzy synów z Saksonii to jest jakaś, do diabła, niekoherencja.
Li tylko tyle dla was, jeśli tyle dla was, panowie bracia, taki zaaa... taki zapał dla dobra Rzeczpospolytej jak mój, gdzie zostawiłem jeśm moje domowe ognisko, osobiste sprawunki, ziemie moje i wszystek rzecz, i dla was znaczyło to tylko 7 czy 8 dziesiątek kresek to was sie powinno chędożyć, kurwa! Tak sie powinno was chędożyć, jak tylko was mogą chędożyć Saksończycy. Szwedzi was tak nie wyrżnęli, jak wyrżną was Saksończycy, do diabła, aż was kukle będą świerzbiały z bólu.
To jest dramat, do diabła, to jest dramat, że w tym kraju niezdatnym dla prawego obywatela do życia, w tym kraju, w którym Kuryer Polski, kurwa, nie był w stanie poinformować, że Jakub Ludwik Sobieski towarzyszył ojcu swemu w sławetnej Odsieczy Wiedeńskiej i w bitwie pod Parkanami.
Że te senackie bękarty, powtarzam: senackie bękarty, senackie bękarty uznały, że małżeństwo tego człowyeka z najmajętniejszą Polką nie jest kwestią racji stanu Rzeczpospolytej, że to nie jest czymś wartym tego, by tego człowyeka wprowadzić na tron Rzeczypospolytej. Będzie was Saksonia chędożyła w dupę, kurwa, będzie was trykać tak jak was Szwecja nie trykała.
To dziecię błędne, ten mały psi karakan, August Śmieć zniszczy was. Habsburgowie, Romanowowie, Hohenzollernowie będą wam, do diabła, słodki życia smak odbierały, wy, kurwa, chamy, złotowolnościowe polskie chamy.
Ja mam to w kiepie, do diabła, bo mnie stać na wszystko będę żył kurwa tak. Wyemigruję jeszcze dzisiaj, już karoca czeka i będę sie z was, kurwa, głupcy sobie dworował, żeście takie głupie są, tacy, kurwa, imbecyle, które to diabelstwo saksońskie wybrali.
Nie na księcia Conti, nie na Jakuba Ludwika Sobieskiego, tylko na jakichś wygnańców, Fryderyków Augustów, Niemców w dupę rąbanych, do diabła. Na Szwabów - parszywców głosowali.

Taką zaprawdę jest, kurwa, Rzeczpospolyta Obojga Narodów. Przez taką świńską Rzeczpospolitą przez was, kurwa, kutasy, tego kraju nie czeka ewolucyja, bo jesteście garści srebrników nie warci i trzeba was, machlerze, chędożyć i na was zarabiać bo jesteście konfederacyją złotowolnościowych tłuków i kapcanów, pojmujecie to? A wam, mili, którzyście na mnie wotowali, którzy wspomagali mnie, podziękować pragnę.
Bo to ułomek szlachetnych mężów, ułomek Polaków to jest 7 może 8 dziesiątek...

Skrywaj tę szablę, bo ci ją skryję na amen!

Tak, tak... tylko to się w tej psiej Rzeczypospolytej nadaje rzec wam w lica paskudne wreszcie, wy chamy, że jesteście małpami, że, do diabła, wasze parszywe weksle to jest wasz majestat, wasza godność. Ziemie psie na Ukrainie i żydowski weksel. To wy, kurwa, panowie bracia! Pal z wami! Nie warto było, do diabła, nie warto było zrobić nic co by sie... Aaa szkoda, kurwa, gadać, szkoda gardłować, naprawdę... Niech was... Słuchajcie, ci którzyście kurewnicy wotowali na Augusta , niech was szlag trafi, garstki srebrników jesteście niewarci.

Zwykłemi zdraycami jesteście. Z Bogiem.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.07390284538269