Kieżycodzid

17
Amerykanie znowu próbują lądowania na księżycu.
Tydzień temu wystartowała już druga misja księżycowa,  realizowana w ramach programu komercyjnych transporterów Ziemia-Księżyc. Pierwsza misja realizowana przez Astrobotic zakończyła się usterką, która sprawiła, że statek, zamiast wylądować miękko na Księżycu, spłonął w atmosferze Ziemi.
Na razie Odyseusz radzi sobie dobrze, choć przed nim najtrudniejsze, czyli lądowanie na Księżycu. W ostatnim czasie ta sztuka udała sie tylko lądownikom z Japonii i Indii... Stanom Zjednoczonym i Rosji ta sztuka się nie udała.

Próba lądowania na Księżycu przewidziana jest na czwartek 22 lutego. Jeżeli lądowanie się powiedzie, będzie to historyczne pierwsze lądowanie na powierzchni Księżyca zrealizowane przez podmiot prywatny/komercyjny.

Opublikowano też pierwsze zdjęcia. Zostały wykonane tuż po odłączeniu lądownika od drugiego stopnia rakiety Falcon 9 i przedstawiają Ziemię oraz sam lądownik.
Kieżycodzid
Kieżycodzid
Tymczasem Chińczycy planują lądowanie na ciemnej stronie Księżyca.
W ramach misji Chang’e-6 Chiny chcą wylądować na niewidocznej z Ziemi stronie Księżyca, pobrać próbki i wrócić z nimi na Ziemię. Jeżeli Chinom to się uda, będą to pierwsze w historii próbki regolitu z tego rejonu, czyli odłamków skał powstałych w czasie uderzeń meteorytów oraz przez bezustannie opadający na powierzchnię pył mikrometeorytów. W przypadku sukcesu naukowcy w końcu dostaną materiał, który pozwoli dowiedzieć się, dlaczego widoczna i niewidoczna strona Księżyca tak bardzo się od siebie różnią.
Misja wystartuje w maju tego roku i potrwa ok 53 dni, wszystkie komponenty są już gotowe i znajdują się w porcie kosmicznym Wenchang na wyspie Hainan, gdzie przejdą kalibracje i testy.
Warto dodać że w marcu wystartuje z Ziemi także satelita Queqiao-2, który zostanie umieszczony za Księżycem, a jego celem będzie umożliwienie łączności z lądownikiem.


Poniżej zdjęcie mojego autorstwa :)
Kieżycodzid
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼

Rozkmina fizyczna

59
Załapałem rozkminę, ale za wąski jestem w uszach żeby sobie sam udzielić odpowiedzi, mianowicie:

Czarne dziury posiadają horyzont zdarzeń, czy sferę po przekroczeniu której prędkość ucieczki przekracza prędkość światła - czyli żadna cząsteczka lub fala elektromagnetyczna (światło, fale radiowe itd.) nie może tej sfery opuścić.

Mamy też efekt splątania kwantowego cząstek, który posiada ciekawy efekt - zmiana stanu jednej splątanej cząstki powoduje natychmiastową zmianę stabu drugiej cząsteczki (dosłownie natychmiastową - bez czasu potrzebnego na podróż informacji, nawet z prędkością światła).

I pytanie brzmi: czy jeśli by wysłać sondę kosmiczną ze splątanymi kwantowo cząsteczkami, a ich drugie "pary" pozostawić na Ziemi, i taką sondę skierować w czarną dziurę to czy dałoby się uzyskać informację zza horyzontu zdarzeń? 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.35853695869446