Wiosna bez majtek, czyli oksytocyna, głupcze!

Wiosna bez majtek, czyli oksytocyna, głupcze!

Fajnie byłoby zakochać się na wiosnę. Nosić w zębach jej tornister do szkoły, nawet jeśli jest po trzydziestce z trójką zrośniętych dzieci i biologiczniakiem na rehabie. Nie zastanawiać się, jaki jest sens życia, tylko zmierzać pod właściwy adres z kwiatkiem w butonierce i lodami ben and jerry’s o smaku masła orzechowego ze słonymi preclami i brownie. Wbijać serdecznym paluszkiem jej kod w domofonie, co stanowi pierwszy krok do zaufa

Klknij, by przeczytać całość
0.048089981079102