7 l
20
Kurwa dzidki pierwszy raz się chyba tak szczerze popłakałem dzisiaj, jakaś pizda przejechała mi kota, taki mały był wesoły i w ogóle. Przyczołgał się widocznie jakoś do bramy bo sąsiad go widział jak leżał na ulicy. Niby nic szczególnego zwierzęta rodzą się i umierają ale jakoś jak jego matka zaczęła go dusić i uciskać miejsce przejechania to mi się tak smuto zrobiło że hej, po krótkim czasie wykręcił się zamiauczał i umarł. Co ciekawe prawie od razu po jego śmierci kotce odeszły wody i zaraz będzie rodzić. Wiem że macie to w w piździe i mam wypierdalać ale jakoś muszę ten smutek z siebie wyrzucić. :(