17
Wrzesień to mój ulubiony miesiąc w tym mieście, już jesień, jeszcze ciepło, turystów nieco mniej, a przede wszystkim nie ma większości tych robiących oborę, pijanych, zarzyganych jebiących tanim piwem i parówkami studentów. I to ich kultowe miejsce, Wyspa Słodowa xDDD
Żeby nie było, młodość ma swoje prawa, sam święty nie byłem, ale po prostu fajnie, jak nie ma tej patologii
0.13842988014221