Humor
7 l
3
Przychodzi zakonnica do ginekologa.
- Panie doktorze, z krocza wylatują mi mi znaczki pocztowe.
- No dobrze, niech się siostra rozbierze, to zbadamy sprawę.
Lekarz ją bada, bada w końcu mówi:
- Siostro, to nie znaczki, to naklejki od bananów.
- Panie doktorze, z krocza wylatują mi mi znaczki pocztowe.
- No dobrze, niech się siostra rozbierze, to zbadamy sprawę.
Lekarz ją bada, bada w końcu mówi:
- Siostro, to nie znaczki, to naklejki od bananów.