9
Tak więc nawiązując do mojego poprzedniego postu. Widzę że jest kilka osób chętnych na wino bananowe w domowych warunkach. Oczywiście musi być tanie bo inaczej to nie było by prawdziwe cebulakowe wino.

Otóż mam doświadczenie w tym roku nastawiałem na próbę wino bananowo, ananasowo, kiwi. I już wiem że nie ma sensu łączyć banana z innymi owocami bo Banan zabija inne smaki. Natomiast takie wino wyszło NAPRAWDĘ mega zajebiście!
Nastaw miał 5 litrów ale na dniach nastawiam fermentator 25 litrów nastawu i mam już w głowie przepis więc jeśli ktoś chce może wraz ze mną nastawić takie wino i cieszyć się za pół roku czymś naprawdę unikalnym i niesamowitym w smaku.
Oczywiście zakładam że macie już fermentator jak nie zapraszam do poprzedniego posta tam jest lista co potrzebne na start.

Lista zakupów:
10kg Bananów, i 15 litrów Nektaru bananowego Marki Riviva. dokupujemy cukru. Drożdże winiarskie. Tak nektar nie stać mnie na 100kg bananów żeby wycisnąć 25 litrów soku w sokowirówce.

Krok 1:
Obieramy banany z skórek i wrzucamy do czystego fermentatora potem ubijamy tak aby banany się rozpadły. Teraz zalewamy wszystko nektarem bananowym. Dodajemy cukier 3kg i drożdże, Zamykamy i czekamy 4 tygodnie.

Krok 2:
Zlewamy wino tak jak w poprzednim poradniku (zapraszam na mój profil)
Tylko tutaj powstaje problem z moszczem (kawałki owoców) Trzeba będzie go wyłowić i wycisnąć przez pieluszkę tetrową aby wycisnąć "smak" reszte zlewamy po prostu znad osadu do drugiego czystego fermentatora. Jak będzie już w nowym opakowaniu dodajemy tyle cukru aby uzyskać z 15 BLG jak nie mamy miernika skali belinga to jeb 2/3kg cukru. i Czekamy 3-4 tygodnie aż zaczną być głodne.

Krok 3.
Wino zaczyna przypominać to na zdjęciu ale to nie koniec. Powtarzamy zlewanie aby nie doprowadzić do rozkładu martwych drożdży oraz resztek organicznych bananów to by popsuło wino. Oczywiście dosładzamy tak aby na smak nie było za dużo cukru ale żeby mogło dalej powolenie sobie fermentować (Wincyj alkoholu!) Zlewamy i znowu zostawiamy na 3-4 tygodnie.

Krok 4.
powtarzamy krok 3 z tym że teraz uważamy na cukier fermentacja już jest bardzo powolna. Ale jak poleży jeszcze będzie lepsze chyba że jesteś chytrym kutasem i chcesz pić to pij. Ja bym jeszcze nie pił. Czekam 3-4 tygodnie.

Krok 5.
Wino jest gotowe tak w zasadzie. Możemy zlać do butelek jeśli zastopujemy fermentacje (jak nie wiesz jak zapraszam do poprzedniego poradnika) Chyba że nie chcemy stopować sztucznie to zlewamy znad osadu i niech stoi aż te skurwysyny mocarne poumierają ale ostrzegam potrafią wytrzymać pół roku w bańce.
Tak więc przygotowujemy wino do zlewania szykujemy butelki i tak dalej ale najpierw musi zakończyć fermentacje.

Krok 6.
Fermentacja zakończona. Zlewamy wino do butelek i korkujemy bądź bieda edyszyn do 5 litrowych baniaków i do piwnicy co by najebyać się jak kumple przyjdą albo ciotka Genia na imieniny wujka Stasia.

Jak się podobało piszcie w komentarzach może napiszę kolejny przepis na jakieś fajne winko ALBO Gazowany CYDR :). W razie pytań jestem do usług piszcie śmiało. JEBAĆ RZĄD I PODATKI ! WŁASNY ALKOHOL BEZ AKCYZY!!!
Kolejny przepis na wino.
0.13590502738953