19
Cześć dzidki, od jakiegoś czasu zastanawiam się nad pójściem do psychologa. Wiadomo z problemem, który ma tutaj niby większość z nas, problem z zaruchaniem głównie z powodu pewności siebie. Żartuje samo zaruchanie nie jest takim problemem, ale rzeczywiście chodzi tutaj o problemy właśnie z samooceną, totalnie sobie nie radze w kontaktach damsko męskich. Z jednej strony, można powiedzieć, że całkiem nieźle jestem ogarnięty. Niby dobra praca mimo dosyć młodego wieku, fajne zainteresowania, o które też dużo osób niby podziwia, całkiem spoko postawy, raczej w formie non stop, oczywiście kompleks na punkcie mordy. Teoretycznie wszystko pięknie, ale właśnie bardzo źle się oceniam w oczach innych właśnie dziewczyn, (nie mam z tym problemu np. właśnie w pracy z innymi ludźmi). Czyli typowy strach przed dziewczynami. Wiem, że nie do końca mam racje, bo zdażały się nawet sytuacje, w których to laski do mnie naprawde nieraz ostro zarywały, ale jestem taką pizdą, że nie dopuszczałem do siebie takiej myśli i uciekałem od tego. Stąd ten pomysł na tego psychologa, myślicie, że warto iść bo może coś pomoże, a może sami korzystaliście lub macie jakieś pomysły na ten pierdolony lęk przed płcią przeciwną? Zazwyczaj ciężko liczyć tutaj na zrozumienie, ale jednak ta odrobina nadziei została :) Pozdro
0.07088303565979