Polityka
6 l
30
Przekonywał, że "lepszy świat na pewno nie powstanie z gadania". Zaznaczył, że prowadzone przez niego fundacje dobroczynne nauczyły go, że jak ludzie stoją nie koło siebie, ale ze sobą, "niemożliwe staje się możliwe". Popraw świat o centymetr, potem o kolejny i jeszcze o kolejny - apelował.
Argumentował, że polityka to dla niego jedno z narzędzi robienia tej zmiany, a "nie żadne bagno". Polityka jest po to, aby odkrywać w niej moc, która w niej tkwi - podkreślił.
Dobra polityka nie jest o demonstrowaniu siły, ale o tym, żeby pomagać ludziom odkrywać moc, jaka w nich siedzi - tłumaczył.
Zadeklarował, że chce Polski, w której każdy akt prawny jest oglądany pod kątem skutku dla klimatu, dla powietrza i dla wody. Chcę Polski rozmawiającej, w której atrybutem przywódców jest nie mównica, a stół - podkreślił Hołownia.
Przekonywał, że "to nie problem, a szczęście, że możemy być dzisiaj nie tylko Polakami, ale i Europejczykami".
Argumentował, że sytuacji w państwie nie będzie w stanie uzdrowić nikt, kto wywodzi się z partii.
"System się zawiesił, żeby się odwiesił, musi w nim zamontować bezpartyjny bezpiecznik"
Chcę Polski, w której wszyscy przestrzegamy reguł, w której nikomu, nawet prezydentowi, nie wolno chodzić na skróty przez trawnik. (...) Mówię to jako katolik: trzeba dziś w Polsce przeprowadzić przyjazdy rozdział Kościoła od państwa - deklarował Hołownia.
Argumentował, że polityka to dla niego jedno z narzędzi robienia tej zmiany, a "nie żadne bagno". Polityka jest po to, aby odkrywać w niej moc, która w niej tkwi - podkreślił.
Dobra polityka nie jest o demonstrowaniu siły, ale o tym, żeby pomagać ludziom odkrywać moc, jaka w nich siedzi - tłumaczył.
Zadeklarował, że chce Polski, w której każdy akt prawny jest oglądany pod kątem skutku dla klimatu, dla powietrza i dla wody. Chcę Polski rozmawiającej, w której atrybutem przywódców jest nie mównica, a stół - podkreślił Hołownia.
Przekonywał, że "to nie problem, a szczęście, że możemy być dzisiaj nie tylko Polakami, ale i Europejczykami".
Argumentował, że sytuacji w państwie nie będzie w stanie uzdrowić nikt, kto wywodzi się z partii.
"System się zawiesił, żeby się odwiesił, musi w nim zamontować bezpartyjny bezpiecznik"
Chcę Polski, w której wszyscy przestrzegamy reguł, w której nikomu, nawet prezydentowi, nie wolno chodzić na skróty przez trawnik. (...) Mówię to jako katolik: trzeba dziś w Polsce przeprowadzić przyjazdy rozdział Kościoła od państwa - deklarował Hołownia.