16
– Olga Tokarczuk to rzeczywiście świetna pisarka. W latach 90. pisała na przykład donosy na polskich antysemitów na zlecenie obcej ambasady. Jednym z nich został nawet Kataw Zar z „Najwyższego CZAS!-u”. Cóż z tego, że dziecko getta warszawskiego. Nagroda się więc należała na bank – komentuje najnowsze wieści ze Sztokholmu.

http://www.bibula.com/?p=110175

Lisiewicz stwierdza, że gdyby ojciec pisarki miał inną przeszłość, to ona nie miałaby szans na nagrodę literacką. "Wszyscy wiedzą, że gdyby ojciec Olgi Tokarczuk był w Solidarności Walczącej albo KPN-ie, nie dostałaby ona Nobla. Chyba żeby odcięła się od ojca i zaprzyjaźniła z rewizjonistami z PZPR. Czy wśród krytyków wpisu Doroty Kani jest choć jeden, którzy wierzy, że mogłoby być inaczej?"
Pierwszy Nobel za opluwanie Polaków
0.27889585494995