Wiedza
6 l
42
Kolejna zasada nagrody i kary, często jak powiecie coś co nie podoba się kobiecie ona strzela focha i nie odzywa się do was, musicie nauczyć się robić dokładnie to samo. Niech kobieta wie że też musi was traktować poważnie, a jeżeli ktoś zarzucić mi chce że pierdole głupoty ile razy było tak że koleżanka z was żartowała wy udajecie jak debil dystans do siebie po czym walicie jej ripostę a ona się obraża? Brzmi znajomo co? Miejcie szacunek do siebie i wymagajcie go od kobiet w waszym otoczeniu a zobaczycie magię. I ostatnia sprawa wy nie żyjecie dla niej to ona ma żyć dla was, dzwoni dziewczyna która ci się podoba a akurat jesteś na browarze z kumplami olej ja, oddzwoń na drugi dzień na początku będzie w szoku że dostała ścianę i strzeli focha to jest mechanizm mający na celu sprawdzić jak duże macie jaja, jak zacznie sie dąsać że nie odebrałeś i zadzwoniła do kogoś innego i jej załatwił nie dajcie się wjebac na minę, powiedzcie jak już po sprawie no to spoko, muszę kończyć bo robię coś tam coś tam cześć. Dacie jej do zrozumienia że to wy jesteście nagroda a nie ona, uwierzcie mi to działa. Teraz opowiem wam jak udało mi się wyjść z friendzone po kiblowaniu w nim 2 lata, ale sami nie dacie rady potrzebujecie koleżanki dobrej której jesteście pewni że was raz nie wyda, dwa nie spali wam teatrzyku. Czyli fundament zacząłem budować marę miesięcy wcześniej, przestałem pisać do koleżanki tak namietnie, stałem się zajęty ( wiedziała że coś do niej czulem, tak zajebalem wyznając uczucia) i ogólnie przestałem jej słodzić. Po prostu przestałem być frajerem na zawołanie. Po czym czekałem aż zaproponuje wspólne wyjście no i poszło zarzyczyla sobie wyjście do klubu ja i jej kolega i parę koleżanek( teraz ważna część planu obiekt westchnień nie może znać waszej skrzydłowej, jeżeli zna efekt może być mniejszy albo wyczuje podstęp) dzwonicie do waszej koleżanki która ma wam pomóc ustalacie że ma odjebac się tak że kutas staje na sam jej widok, i mówicie miejsce. Akcja! Bawisz się w klubie z paczką i widzisz że na sali jest ona twoja skrzydłowa ( oczywiście nie stoi kurwa w rogu tylko flirtuje w tańcu z facetami i przy każdej okazji chęci bliższego poznania daje im kosza) upewniwszy się że obiekt twoich westchnień jest świadomy jej bycia na parkiecie wkraczasz do akcji, tańczysz z nią( ze skrzydłowa oczywiście ) i świetnie się bawisz olewając obiekt swoich westchnień, po czym bierzesz ja do baru stawiasz jej drinka ogólnie odlaczasz się od grupy dla koleżanki i sobie gruchacie, w tym momencie mój właściwy cel wysłał mi SMS uświadamiający z kim przyszedłem do klubu. Olewasz po całości. I jedziesz dalej z koleżanką zabawę, po czym podchodzisz do ekipy z którą przyszedłeś w tym swoją ukochaną i mówisz że wychodzisz z nowo poznana dziewczyna z klubu na spacer i coś zjeść w cichsze i bardziej przyjazne dla rozmowy miejsce, mówisz papa i wypierdalasz z klubu w podskokach trzymając za boczek koleżankę. Na drugi dzień zaczął się festiwal sraczki, wypisywanie przesłuchania i chuj wie co jeszcze, oczywiście zachowywałem się już do niej jak do zwykłej koleżanki i po miesiącu byliśmy parą. A koleżanka która była moja skrzydłowa dostała największego misia w podzięce i kosz słodyczy. Ja tak wyszedłem z friendzone jeżeli inne dzięki mają podobne doświadczenia proszę napiszcie w komentarzach pomóżmy kolegom.