51
Dojrzałem chyba do wniosku że to co zrobił świat. Ta cała kwarantanna to był największy błąd jaki świat zrobił...

Kwarantanna ma dużo więcej złych niż pozytywnych aspektów:

1) Ruina gospodarki.

2) Poprzez kwarantannę większość z tych 80% które przechodzi chorobę bezobjawowo lub skąpoobjawowo NIE ZACHORUJE i to źle bo zachoruje na jesień.

3) Muszą zachorować wszyscy więc nowa epidemia, ze zdwojoną siła rusza od października. Biedne państwa są biedne i nie robią drugiej kwarantanny więc efekt oczywisty. Śmiertelność większa niż przy pierwszej bo państwo i służba zdrowia w ruinie.
Bogate kraje powtarzają kwarantannę jesienią i po tym nawet one się już nie podniosą.
Za to w nagrodę dostaną TRZECIA EPIDEMIĘ na wiosnę 2021. Nie muszę pisać z jakim skutkiem?

4) Wydłużenie epidemii w czasie to nie tylko ruina gospodarki x 10, ruina służby zdrowia i śmierci z powodu innych chóru 100x więcej niż z powodu COVID-19 ale też dajemy wirusowi czas na mutacje i na to by został z nami na zawsze.

Co można zrobić?
Było lepsze rozwiązanie.

"Czy walka z wirusem nie zrobiła się bardziej przerażająca niż sama choroba? Dr David L. Katz jest dyrektorem Centrum Badań nad Profilaktyką Uniwersytetu Yale w Stanach Zjednoczonych i w dzienniku "New York Times" porównał prowadzoną obecnie walkę z koronawirusem do wojny na obustronne wyniszczenie. Zamiast tego można było zdecydować się na „chirurgiczną operację”, czyli wyróżnić grupę najbardziej narażonych (starszych i chorujących na inne choroby), i poddać ich ścisłej kwarantannie oraz leczeniu. Nie trzeba byłoby rujnować gospodarki, transportu, zamykać szkół i uniwersytetów, zakazywać podróży. Szef Centrum Profilaktyki Yale obawia się, że ilość ofiar obecnej polityki będzie większa niż samego wirusa.
0.066658020019531