Hobby
6 l
8
Zarzucono mi, że nie moja kolekcja to była. Więc wrzucam z karteczką, że moja. Jej wcześniejsze foty były sprzed 3 lat, kiedy po kupieniu ostatniego brakującego w mojej kolekcji setu wszystkie pudła wystawiłem aby owe foty porobić (i wrzuciłem to na 9gaga wtedy, a na dzidę teraz bo moda na Bio akurat się pojawiła).
To co teraz widać, to stan na co dzień, większość trzymam w dwóch szafkach, poza największymi pudłami (one są pod łóżkiem i w szafie). Więc jak by kto do mnie przyszedł nawet by nie poznał że ową kolekcję mam (maski w gablocie stoją na biurku). Nie jestem takim co lubi mieć cały pokój obstawiony po brzegi, cenię raczej minimalizm.
Małe backstory dla ciekawych. Byłem jedynakiem, mój pierwszy zestaw w puszcze kupiła mi Mama, to był Tahu (czerwony) i od tego się wszystko zaczęło, miałem wtedy 7 lat, i pamiętam ten dzień do dziś. Ojciec zarabiał ok, ale nie aż tak by kupować mi wszystko z łatwością. Każdy zestaw był mocno ubłagany i wyliczony, i nigdy nie miałem wszystkiego od razu (i uwierzcie, że słowa typu "ile ty już tego masz, chyba ci starczy" słyszałem często). Po tym jak Bio skończyło się w 2010, aż do 2017 kupowałem brakujące zestawy sprzed lat, w większości używane. Nie jest to wszystko wszystko z Bio, a moja kolekcja na moich zasadach (nie mam takich dużych zestaw z lego system, drobnych promocyjnych pierdółek i wszystkich masek).
Dla mnie owa kolekcja się już skończyła (co najwyżej mam w planach maski dozbierać), i jestem spełnionym kolekcjonerem. Może dla kogoś to pierdoły czy zabaweczki, ale tak wybrałem w życiu i nie żałuje, ludzie większe pierdoły potrafią zbierać.
Co do stanu kolekcji, to wszystkie zestawy są rozebrane na części i są w woreczkach. Wynika to z tego, że niestety plastik od lego aż tak dobry nie był, i po latach złączonych ze sobą części, naprężenia zaczęły powodować ich pękanie (głównie stawów kulowych). Więc do zabawy wiele się już nie nadaje, bo zmienią się w proch, są to już zabytki muzealne (choć niektóre części to już na premierę były strasznie łamliwe, chyba lego zaczęło oszczędzać na jakości tak od 2006 do 2010).
Ale wydaje mi się, że druk 3D jest tu rozwiązaniem, już można drukować różne elementy z Bio, a jak jakość 3D się zwiększy to będzie jeszcze lepiej. I wtedy każdy będzie mógł sobie swój wymarzony zestaw z Bio, i tego wam życzę.
To co teraz widać, to stan na co dzień, większość trzymam w dwóch szafkach, poza największymi pudłami (one są pod łóżkiem i w szafie). Więc jak by kto do mnie przyszedł nawet by nie poznał że ową kolekcję mam (maski w gablocie stoją na biurku). Nie jestem takim co lubi mieć cały pokój obstawiony po brzegi, cenię raczej minimalizm.
Małe backstory dla ciekawych. Byłem jedynakiem, mój pierwszy zestaw w puszcze kupiła mi Mama, to był Tahu (czerwony) i od tego się wszystko zaczęło, miałem wtedy 7 lat, i pamiętam ten dzień do dziś. Ojciec zarabiał ok, ale nie aż tak by kupować mi wszystko z łatwością. Każdy zestaw był mocno ubłagany i wyliczony, i nigdy nie miałem wszystkiego od razu (i uwierzcie, że słowa typu "ile ty już tego masz, chyba ci starczy" słyszałem często). Po tym jak Bio skończyło się w 2010, aż do 2017 kupowałem brakujące zestawy sprzed lat, w większości używane. Nie jest to wszystko wszystko z Bio, a moja kolekcja na moich zasadach (nie mam takich dużych zestaw z lego system, drobnych promocyjnych pierdółek i wszystkich masek).
Dla mnie owa kolekcja się już skończyła (co najwyżej mam w planach maski dozbierać), i jestem spełnionym kolekcjonerem. Może dla kogoś to pierdoły czy zabaweczki, ale tak wybrałem w życiu i nie żałuje, ludzie większe pierdoły potrafią zbierać.
Co do stanu kolekcji, to wszystkie zestawy są rozebrane na części i są w woreczkach. Wynika to z tego, że niestety plastik od lego aż tak dobry nie był, i po latach złączonych ze sobą części, naprężenia zaczęły powodować ich pękanie (głównie stawów kulowych). Więc do zabawy wiele się już nie nadaje, bo zmienią się w proch, są to już zabytki muzealne (choć niektóre części to już na premierę były strasznie łamliwe, chyba lego zaczęło oszczędzać na jakości tak od 2006 do 2010).
Ale wydaje mi się, że druk 3D jest tu rozwiązaniem, już można drukować różne elementy z Bio, a jak jakość 3D się zwiększy to będzie jeszcze lepiej. I wtedy każdy będzie mógł sobie swój wymarzony zestaw z Bio, i tego wam życzę.