13
Cześć!
Piszę tego posta w celu wyrzygania z siebie paru myślę dość istotnych dostrzeżeń swoim własnym językiem w dość drażniącej mnie od jakiegoś czasu kwestii. Chciałbym z góry zaznaczyć że morałem tego wywodu jest to, byście nie czuli złudnego bezpieczeństwa i nie lekceważyli zarazy, więc jeśli jestem w błędzie, to przynajmniej krzywdy wam nie zrobiłem.

Chodzi mi o narrację rządu i generalnie większości sceny politycznej.
Środowiska naukowe podkreślają bez przerwy że z punktu widzenia epidemiologicznego cofanie obostrzeń teraz to błąd. Aczkolwiek gospodarka krzyczy że zaraz głód będzie jak dalej tak pójdzie no więc dobra trzeba te obostrzenia zdejmować i tu raczej możemy się wszyscy zgodzić.
Problemem jest to, że rządzący i generalnie wszystkie partie większości krajów perfidnie kłamią że zdejmują obostrzenia bo jest mniej zakażonych xd
No tak wprowadzamy obostrzenia przy 30 chorych a zdejmujemy przy 500 nowych dziennie xd
Oczywiście chodzi o propagandę bo fajniej to brzmi niż mówienie że no generalnie to nas gospodarka do tego zmusza.
Efektem jest to że stworzyli fałszywe wrażenie że robi się lepiej i dlatego ludzie lekceważą noszenie masek, rękawiczek itd. w ostatnich dniach pewnie zauważyliście że problem jest co raz bardziej powszechny. Błagam nie dajcie się fałszywemu wrażeniu bezpieczeństwa tylko dlatego że politycy chcą koloryzując pokazać że robią dobrą robotę.

Prawidłową narracją było by mówienie że no generalnie to słuchajcie jest cienko ale znosimy obostrzenia żebyśmy mieli co do garnka włożyć ale to nie znaczy że jest bezpiecznie. Noście maski dezynfekujcie ręce wcale nie jest lepiej!!!

Tylko że to niewygodne dla rządzących. Bo nie jest lepiej. Aktywnych przypadków jest co raz więcej. Nawet jeśli nowych zakażeń jest trend spadkowy to tak długo jak nowych chorych przybywa więcej niż ozdrowieńców, to de facto na ulicach jest co raz mniej bezpiecznie.

Jak było 10k aktywnych chorych i powiedzmy 400 nowych chorych to nie można uznać że gdy jest 12k aktywnych chorych i 100 nowych to jest na zewnątrz bezpieczniej. To tak nie działa. Po prostu pogarsza się wolniej ale jest i tak co raz gorzej.
Nie mylmy trendów (które są bardzo bardzo ważne ale nie w tym kontekście!!) z łączną liczbą chorych. To łączna liczba aktywnie chorych określa nasze bezpieczeństwo łażąc po ulicy, a nie trend...

Jeżeli mam rację to dla interesów politycznych spowodowano, że wiele więcej ludzi straci życie przez lekceważenie epidemii wywołane tą narracją.
"some of you might die, but it's a sacrifice I'm willing to make"

Także noście maski, nie imprezujcie z kolegami, to jeszcze nie koniec imprezy, nawet jeśli szczyt jest za nami, to nadal jesteśmy wysoko. Pozdrawiam.
0.13081812858582