4
Calanthe: - Kuwa mać! No zobacz co kuwa narobiliście.

Geralt: - To ja tego nie zrobiłem.

Calanthe: - A kto ku*wa prawa niespodzianki użył?!

Geralt: - Mówiłem, że ja tego nie nie chcę ten!

Calanthe - A kto po stronie jeża stanął?

Geralt: - Eist, bo powiedział tak ja mówię...

Calanthe: - A z jakiej racji kuwa pomagacie jeżowi, ile razy tłumaczyłam, jest kandydatem na męża kuwa ten i ten i żaden ch@j nie ma bez mojej wiedzy dostawać ręki Pavetty.

Geralt: - Pani Calanthe, ja powiedziałem tak "to przeznaczenie, Myszowór mi kazał z przeznaczeniem nie... nie walczyć" a on wywalił...

Calanthe: - Jak Cię wywalił? To trzeba było kuwa wziąć i przylecieć do mnie się nienieruszać! Jakim kuwa yyyyyyy?! Zobacz co narobiłeś! Pavetta w ciąży, kuwa zobacz co narobiłeś po ch@ja się rwiesz kuwa nie Twoje!

Myszowór - Calanthe, nie denerwuj się.

Calanthe: - Jak mam się nie denerwować?

Myszowór: - Zaraz się zaopiekujemy.

Calanthe: - Na pewno już się dobrze nie zaopiekujesz, ku*wa.

Myszowór: - No to zaufamy przeznaczeniu i damy wiedźminowi.

Calanthe: - Takiego przeznaczenia to ja nie chcę.

Myszowór: - No to zamkniemy wiedźmina w wieży i będziemy pilnować.

Calanthe: - Ta, wiedźmina... Czemu się kuwa rwiecie co nie wasze! Żaden żołnierz kuwa nie myśli, za was ja mam myśleć i kuwa powiedziałam, że zabić jeża... Tłumaczyłam tysiąc razy, bo kuwa człowiek dba bardziej jak o królestwo kuwa o tą Pavettę a kuwa przyjdzie od tego. Kuwa mać tłumaczę jest kandydat ten i ten żaden kuwa nie poślubi jakim prawem ku*wa tyle razy wam tłumaczyłam!
0.28515005111694