6 l
7
Krótka historia o wirusie
Ojciec miał wczoraj badania w zakładzie (prawie 4 tysiące ludzi) na wirusa, przyjechał sanepid w asyście obrony terytorialnej i sobie badają
Kolega ojca stojący w kolejce przed staruszkiem daje pani dowód poczym wywiązał się taki dialog
"Ale pan już był badany"
"Jak byłem badany skoro dopiero przyszedłem"
"Mam pana odhaczonego, był pan badany"
"No pani sobie chyba jaja robi"
"Proszę odejść z kolejki"
Oraz inna ciekawa historyjka, inny typo miał na fiolce z wymazem nie swoje nazwisko, i też się wszystko zgadzało
fajny ten kraj, taki nie za bardzo zorganizowany
Ojciec miał wczoraj badania w zakładzie (prawie 4 tysiące ludzi) na wirusa, przyjechał sanepid w asyście obrony terytorialnej i sobie badają
Kolega ojca stojący w kolejce przed staruszkiem daje pani dowód poczym wywiązał się taki dialog
"Ale pan już był badany"
"Jak byłem badany skoro dopiero przyszedłem"
"Mam pana odhaczonego, był pan badany"
"No pani sobie chyba jaja robi"
"Proszę odejść z kolejki"
Oraz inna ciekawa historyjka, inny typo miał na fiolce z wymazem nie swoje nazwisko, i też się wszystko zgadzało
fajny ten kraj, taki nie za bardzo zorganizowany