15
W nawiązaniu do mojego poprzedniego posta. Jestem już prawie 51 godzin na chodzie. Prawie zaraz po tym jak napisałem pierwszego posta zacząłem czuć się śmiesznie. Tak jakby świadomość odklejała się od mojego ciała i zjeżdżała po równi pochyłej na prawo. Zacząłem zamulać u mieć takie sekundowe nieogarnięta podczas których prawdopodobnie zasypiałem, więc nie wiem czy run nadal się liczy, czy nie. Poszedłem się przejść żeby nie przybić gwoździa. Szło się śmiesznie. Jakbym wypić z cztery piwa wróciłem i napisałem się wódki z sokiem pomidorowym żeby jeszcze się dojechać bo nic nie jadłem o 21 w niedzielę. Jeszcze mnie nie kopnęło. Chyba xD, nie no jest w pyte. Czytałem część z komentarzy, które pisaliście wcześniej. Z tymi dłuższymi mam problem bo literki mi trochę biegają przed oczami ogółem do następnego updateu. elo
0.13681697845459