6
Syd Barrett, a właściwie Roger Keith Barrett to ciekawa postać w muzyce i nie tylko. Urodził się w Cambridge i tam kopnął w kalendarz. Był jednym z 4 założycieli zespołu Pink Floyd, oraz ich liderem, kompozytorem, tekściarzem, wokalistą i gitarzystą. Długo z nimi nie pograł, nagrał w zespole 1,5 płyty, nie pojawiał się na koncertach, a jak już się pojawił to był w takim stanie że grał wkoło jeden akord, w swoim własnym rytmie, lub po chwili schodził ze sceny. Co ciekawe, komponował muzykę nie nutami, czy liniami melodycznymi, lecz kolorami. Rysował kształty w różnych kolorach i potem je grał. Od eksperymentów z psychodelikami (głównie "baby na rowerze" - patrz avatar, grzybki, czy Cannabis) coś się w nim zmieniło. Niektórzy mówią że nabawił się schizofrenii, inni że oszalał, a jeszcze inni spekulują czy Syd w ten sposób świadomie zakończył karierę w zespole, by pozostać w pamięci wielu jako ikona. Ikona rocka, psychodelicznego, progresywnego. Mimo że nagrał tylko 1,5 albumu z Floydami oraz swoje 2 albumy solowe. Album Madcap Laughs polecam. Poza tym też malował i tworzył meble (?). Sporo lat po tym kiedy Syd opuścił zespół (lub został z niego wyrzucony przez Rogera Watersa), podczas tworzenia albumu Pink Floyd - Wish You Were Here (który jest Sydowi dedykowany) Syd pojawił się w studiu. Początkowo dawni koledzy nie rozpoznali go, bo był gruby i ogolił sobie wszystkie włosy, łącznie z brwiami. Powiedział że ich kawałki brzmią staromodnie, no i wyszedł. Syd zmarł w 2006 roku na raka trzustki. Jeśli dotąd dotrwałeś i jesteś zaciekawiony to polecam zacząć od płytki PF the piper at the gates of dawn. No i może solowa płyta Barretta Madcap Laughs, ale do niej trzeba się przyzwyczaić i pare razy przesłuchać żeby się wkręcić ;) Wszystko pisałem teraz z głowy, dobranoc.
Shine on You crazy Diamond
0.062302112579346