5 l
54
Drogie dzidki
Z racji tego ze realizuje dostawy do szpitali zakaźnych nieuniknione było ze w końcu mnie to dopadnie.
Nie wiem który to dzień ale wczoraj zaczęły się objawy. Póki co nie ma tragedii, wiec jeśli chcecie to mogę wam relacjonować kolejne stadia rozwoju choroby zarówno u mnie jak i u żony i miesięcznego syna.
Pacjent: mężczyzna lat 29 bez żadnych chorób, zawodowy palacz i alkoholik :)
Dziś i wczoraj gorączka max 37.5 lekkie osłabienie ale da się normalnie żyć (bardziej jak kac gigant) Wzmożone pocenie w nocy i szybkie łapanie zadyszki w dzień nawet przy sprzątaniu ale ogólnie spoko.
W razie pytań piszcie wiadomości
Z racji tego ze realizuje dostawy do szpitali zakaźnych nieuniknione było ze w końcu mnie to dopadnie.
Nie wiem który to dzień ale wczoraj zaczęły się objawy. Póki co nie ma tragedii, wiec jeśli chcecie to mogę wam relacjonować kolejne stadia rozwoju choroby zarówno u mnie jak i u żony i miesięcznego syna.
Pacjent: mężczyzna lat 29 bez żadnych chorób, zawodowy palacz i alkoholik :)
Dziś i wczoraj gorączka max 37.5 lekkie osłabienie ale da się normalnie żyć (bardziej jak kac gigant) Wzmożone pocenie w nocy i szybkie łapanie zadyszki w dzień nawet przy sprzątaniu ale ogólnie spoko.
W razie pytań piszcie wiadomości