5 l
12
Dzień piąty od pierwszych objawów.
U mnie wszystko git. Przeszedłem to bardzo lekko, w nocy objawy ustały zarówno u mnie jak u żony. U syna objawów nie było i już pewnie nie będzie.
Dziś nie działo się kompletnie nic więc myśle ze czas zakończyć relacje.
Jeśli coś zacznie się dziać dam wam znać.
Dla ciekawych co się działo przez ostatnie kilka dni zapraszam do poprzednich wpisów.
Trzymajcie się tam wszyscy którzy pozamykani na kwarantannie. Z racji piątku otwieram ognistą i maraton Bomby ;)
U mnie wszystko git. Przeszedłem to bardzo lekko, w nocy objawy ustały zarówno u mnie jak u żony. U syna objawów nie było i już pewnie nie będzie.
Dziś nie działo się kompletnie nic więc myśle ze czas zakończyć relacje.
Jeśli coś zacznie się dziać dam wam znać.
Dla ciekawych co się działo przez ostatnie kilka dni zapraszam do poprzednich wpisów.
Trzymajcie się tam wszyscy którzy pozamykani na kwarantannie. Z racji piątku otwieram ognistą i maraton Bomby ;)