59
Witam, mam pytanie odnośnie małego kota, a wiem, że społeczność tutaj już nie raz doradzała.
Otóż znalazłem na działce małego kota (około 3 miesięcznego tak stwierdziła weterynarz). Oczywiście tego samego dnia udałem się do takowej na "przegląd" i stwierdziła, iż wszystko z nim jest okej i w zasadzie tyle, nic nie doradziła i na pytania o karmę i żwirek twierdziła "to obojętne" nawet co wydawało mi się dziwne, wyprosiła z gabinetu moją mamę "bo nie ona wpisała się jako właściciel". Przechodząc do meritum na początku wydawał się bardzo ciekawy moim mieszkaniem i trochę zjadł ale z godziny na godzinę stawał się coraz bardziej osowiały, nic już nie jadł itd. Pomyślałem, że ma to związek ze stresem związanym z nowym miejscem, zapachami itd. ale zaczął mnie niepokoić ten brak chęci do wszystkiego, do tego dostał biegunki i wymiotował, a jego brzuch wydaje mi się wzdęty. Oczywiście z rana postaram się jechać z nim na wizytę już do innego weterynarza ale chciał bym się dowiedzieć czy ktoś miał doświadczenie z czymś takim bo osobiście całe życie miałem psy i teraz po 15 latach z jednym zdecydowałem się, że przygarnę jakieś bezpańskie zwierzę. Padło akurat na tego kocurka...
0.13238501548767